i
Spis treści
Rodzeństwo Cascio oskarża Michaela Jacksona o molestowanie w programie "60 Minutes"
W programie "60 Minutes Australia" wyemitowano szokujący reportaż, w którym rodzeństwo należące niegdyś do ścisłego grona przyjaciół Michaela Jacksona dzieli się swoją historią. Trzech mężczyzn i kobieta podkreślają, że autor wielkich hitów nie był wcale człowiekiem, za jakiego uważał go świat i nazywają go wprost potworem. Mimo że od początku ich znajomości minęły cztery dekady, Eddie, Dominic, Aldo i Marie-Nicole Cascio opisują wydarzenia niezwykle szczegółowo i zgodnie w godzinnym wywiadzie, przedstawiając niemal identyczne relacje. Ocena prawdziwości ich słów pozostaje kwestią otwartą dla każdego widza. W latach 80. i 90. ta grupa znajdowała się w ścisłym kręgu zaufanych osób "króla popu", który traktował ich niemal jak własną, ukrytą przed światem rodzinę.
"Chcę tylko, by ludzie wiedzieli, że Michael Jackson nie był tym, za kogo wszyscy go mieli. Osoba, która napisała te piosenki, "We are the world", "Heal the world", tak naprawdę w głębi serca była inna. Był złą osobą. On naprawdę był potworem"
Jak Michael Jackson manipulował dziećmi. Prezenty i wyjazdy
Rodzina Cascio, mieszkająca w Nowym Jorku i wychowująca pięcioro dzieci, prowadziła przeciętne, choć stabilne życie. Obecnie czwórka z nich formułuje pod adresem Jacksona oskarżenia o pedofilię – jedynie Frank, najstarszy brat, odcina się od tych zarzutów. Znajomość rozpoczęła się dzięki ojcu, pracującemu jako menadżer hotelu, w którym bywał artysta. Pewnego dnia największa gwiazda muzyki zapukała do drzwi ich domu. Piosenkarz szybko zjednał sobie sympatię całej rodziny. Z relacji rodzeństwa wynika, że Jackson wpadał do nich w środku nocy, przynosił prezenty i zabierał na koncerty. Choć na początku wyglądało to jak realizacja dziecięcych marzeń, z upływem czasu sytuacja rzekomo przybrała mroczny i niewyobrażalny obrót.
Szokujące relacje ofiar Michaela Jacksona. Zastraszanie i narkotyki
Dorosłe rodzeństwo Cascio wyznaje, że gwiazdor molestował każde z nich, nakazując bezwzględne milczenie pod groźbą zrujnowania życia całej rodziny i trafienia do więzienia. Stopniowo przyzwyczajał małych fanów do fizycznego kontaktu, by w końcu dopuszczać się aktów pedofilskich, trwających latami. Gdy rozpoczął się proceder, dzieci miały zaledwie po 7-10 lat. Strach mieszał się w nich z miłością do idola, który grał rolę ofiary i szantażował ich emocjonalnie. Zdarzało się też, że Jackson zażywał w ich obecności narkotyki i przedawkowywał je, co zmuszało przerażone dzieci do szukania ratunku. Co najgorsze, żadne z nich nie wiedziało o krzywdzie pozostałych, a każdy wierzył, że to dowód wyjątkowej więzi. W przeszłości bronili nawet muzyka przed podobnymi zarzutami w mediach. Dziś pragną sprawiedliwości i żądają rekompensaty finansowej od spadkobierców, tłumacząc, że w dzieciństwie byli całkowicie zmanipulowani. Rodzeństwo przyznaje, że rodzice czasem pytali, czy nie dzieje się nic złego, lecz strach i lojalność wobec Jacksona nie pozwalał na wyjawienie prawdy. Trudno jednak zrozumieć, dlaczego nikt z otoczenia Jacksona nie zwrócił uwagi na to, co się działo.
Źródło: Czworo rodzeństwa oskarża Michaela Jacksona! Nazywają go potworem