Bruce Dickinson OSTRO o kolegach po fachu: "Mają kiepskie głosy i wszyscy o tym wiedzą"

Bruce Dickinson uznawany jest za jednego z najlepszych i najbardziej wyróżniających się wokalistów w świecie muzyki. Artysta ma szczególny, niepodrabialny styl śpiewania. Ma on wyrobiony warsztat, a na swoim fachu zna się jak mało kto. Tym razem frontman Iron Maiden zdecydował się skomentować umiejętności kolegów po fachu. Padły gorzkie słowa...

Bruce Dickinson w czarnym podkoszulku i okularach przeciwsłonecznych, pozujący z zaciśniętymi pięściami na tle lodowych struktur, co podkreśla jego charyzmę i mocny wizerunek. Więcej o jego wypowiedziach przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Materiały prasowe - John McMurtie/ Materiały prasowe

Choć sam zespół Iron Maiden powstał w 1975 roku, a wydawniczo zadebiutował pięć lat później, to nie da się ukryć, że przełom w historii grupy nadszedł w 1981 roku. To wtedy częścią jej składu został nowy wokalista, znany wcześniej z formacji Samson Bruce Dickinson. Muzyk od samego początku wyróżniał się swoim głosem oraz samym sposobem śpiewania. Uznaje się, że Dickinson dysponuje tenorem, któremu towarzyszą operowe zaśpiewki. To właśnie ten styl śpiewania sprawił, że wokal frontmana Iron Maiden stał się niezwykle rozpoznawalny i bardzo trudny do podrobienia.

Sam Dickinson od lat regularnie trafia na listy najlepszych wokalistów wszech czasów, tym większym echem odbiło się więc pominięcie artysty na opublikowanej w 2023 roku liście '200 najważniejszych piosenkarzy i piosenkarek' według redakcji magazynu "Rolling Stone".

ESKA ROCK_Bruce Dickinson krytykuje ceny biletów: "1200 dolarów za U2? To absurd!"

Bruce Dickinson OSTRO o innych wokalistach!

Sam Bruce zdaje się być już na tym etapie swojego życia i kariery niezwykle pewny własnych umiejętności. A przynajmniej na tyle, aby pozwolić sobie na ocenę kolegów po fachu.

Muzyk zdecydował się na komentarz odnośnie innych wokalistów w nowym wywiadzie dla "Kerrang!". Nie tylko stwierdził w nim, że zamiast ruszać w nową trasę z Iron Maiden, to wolałby, aby zespół nagrał nowy album, ale też opowiedział o odwadze, jaką jest decyzja o rezygnacji, gdy będąc artystą czuje się, że nie działa się tak, jak przed laty.

Muzyk nawiązał tu do decyzji Nicko McBraina o przejściu na emeryturę od koncertowania. Bruce opowiedział, że całkiem niedawno pokłócił się z dziennikarzem, który powiedział mu, że wykonawcy nie powinni rezygnować, tylko działać dalej wbrew wszystkiemu, dla fanów, korzystając przy tym ze swojej pozycji.

To w tym momencie Dickinson uderzył w kolegów po fachu, którzy, jego zdaniem, wciąż śpiewają, grają trasy, choć oni sami, a zwłaszcza opinia publiczna, świetnie zdają sobie sprawę z tego, że ich wokal nie brzmi już dobrze. Bruce pozwolił sobie na stwierdzenie, że takie osoby być może dawniej były legendami, jeśli jednak śpiewają dalej, mimo ewidentnych problemów, to na taki tytuł już zdecydowanie nie zasługują.

Powiedziałem: "Słuchaj, jest mnóstwo wokalistów, których głosy są do bani i wszyscy o tym wiedzą". On na to: "Tak, ale oni są legendami". To nie są legendy. To ludzie, którzy już nie potrafią śpiewać. Kiedy śpiewali, byli legendami. Kiedy nie potrafią już śpiewać, przestają być legendami - mówi Bruce Dickinson.

Bruce powtórzył przy tym stanowisko, którego trzyma się od lat. Zapewnił, że gdy on sam nie będzie już w stanie śpiewać na najwyższym poziomie, podejmie decyzję o zejściu ze sceny.

To brutalna prawda. Nie mógłbym wyjść na scenę, gdybym nie był przekonany, że dam radę. Nie wiem, jak ludzie wychodzą na scenę, kiedy już nie potrafią tego robić. Oczywiście, to ich życie, ale to nie moja bajka - dodaje frontman Iron Maiden.

Oto wokaliści, których muzyk podziwia najbardziej: