Nowe tropy w sprawie Iwony Wieczorek. Nieoficjalnie: wśród przesłuchiwanych są także funkcjonariusze

2026-03-03 11:57

Śledztwo w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek znów nabiera tempa. Jak ustalił Onet, prokuratura przesłuchuje kolejne osoby. Według nieoficjalnych informacji, wśród nich mogą znaleźć się także funkcjonariusze służb. Choć śledczy nie ujawniają szczegółów, wiadomo, że w sprawie pojawiły się nowe, materialne dowody. Mają być one obecnie analizowane.

Nowe tropy w sprawie Iwony Wieczorek. Nieoficjalnie: wśród przesłuchiwanych są także funkcjonariusze

i

Autor: Archiwum prywatne, mat. policji/ Materiały prasowe

Sprawa Iwony Wieczorek. Przesłuchiwani będą funkcjonariusze służb?

Jak ustalił Onet, prokuratura przesłuchuje kolejne osoby w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Wśród wzywanych mają być także funkcjonariusze służb - informuje portal powołując się na nieoficjalne źródła. Szef małopolskiego wydziału ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji, prok. Eryk Stasielak, nie odniósł się jednak do tych doniesień.

Nie wiadomo, które dokładnie wątki są obecnie przedmiotem analizy jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Polsce, choć już wcześniej pojawiały się pytania dotyczące możliwego udziału policjantów.

Przypomnijmy, że w lutym bieżącego roku prok. Stasielak mówił „Faktowi”, że śledczy nadal przesłuchują świadków, w tym nowe osoby, które zgłosiły się po apelu w sprawie Iwony Wieczorek. Później, w rozmowie z innymi mediami, informował również o pojawieniu się w Trójmieście nowych, obiektywnych dowodów. Do Sopotu miał przyjechać prok. Tomasz Boduch, związany ze sprawą i posiadający doświadczenie zdobyte m.in. w Archiwum X.

- Nie chodzi o zeznania, a o coś materialnego - mówił prok. Stasielak.

Pod koniec roku zniesiono dozór dla Pawła P. Adwokat zabrał głos

Przypomnijmy, że pod koniec zeszłego roku podjęto decyzję o uchyleniu policyjnego dozoru oraz zakazu opuszczania kraju wobec Pawła P. - jedynego oskarżonego w sprawie Iwony. Mężczyzna został oskarżony o utrudnianie śledztwa w 2022 roku. Zarzuty dotyczyły m.in. niszczenia śladów, zacierania dowodów oraz składania fałszywych zeznań w sprawie zaginięcia gdańszczanki. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że nie ma żadnych przesłanek co do tego, jakoby mężczyzna brał udział z zaginięciu 19-latki w 2010 roku.

Adwokat mężczyzny mec. Krzysztof Woliński stwierdził wówczas, że w jego opinii od początku sprawa ta była "dęta". Z kolei sam Paweł P. skarżył się już wcześniej, że jest napastowany przez śledczych. W trakcie śledztwa mężczyzna był przesłuchiwany wielokrotnie. Działka jego dziadków, a także mieszkanie zostały dokładnie przeszukane.

Podkreślić trzeba jednak, że znajomy zaginionej podkreślał, iż w czasie zaginięcia Iwony przebywał w domu dziadków, co miało wyraźnie zostać przez nich potwierdzone. Zaznaczał jednak, że funkcjonariusze nie zabezpieczyli monitoringu spod budynku, mimo że – jak wspomniał w książce „Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw” autorstwa Marty Bilskiej i Mikołaja Podolskiego – sam miał o to zabiegać i tym samym niepodważalnie potwierdzić swoje alibi. Ostatecznie nagrania nigdy nie zostały zabezpieczone, a co za tym idzie - nie ma niezbitego dowodu, że mężczyzna się tam znajdował.

Sprawa Iwony Wieczorek. Rola Pawła P. i byłego chłopaka, Patryka G.

Przypomnijmy, że postać Pawła P. często pojawia się w w kontekście zaginięcia Iwony Wieczorek z 2010. To z nim, dwoma jego kolegami oraz przyjaciółką 19-latki, Adrią, Iwona bawiła się w Dream Clubie w nocy z 16 na 17 lipca. Nastrój dziewczyny miał się pogorszyć po otrzymaniu SMS-a z informacją, że jej były chłopak - Patryk G. (do którego prawdopodobnie wciąż coś czuła) przebywa w innym klubie i bawi się w towarzystwie innych dziewczyn.

Po zakończeniu imprezy i napiętej atmosferze w grupie, znajomi rozeszli się do domów, a Iwona zdecydowała się wracać pieszo, mimo że miała przed sobą długą drogę. O godz. 4.12 monitoring zarejestrował ją przy wejściu na plażę nr 63 w gdańskim Jelitkowie. To ostatni znany zapis z jej udziałem. Miejsce to znajduje się niedaleko jej domu, a jeszcze bliżej mieszkania byłego chłopaka, Patryka G.

Śledczym nie udało się jednak jednoznacznie ustalić, gdzie w chwili zaginięcia przybywał mężczyzna. Nie wiadomo także, w którym momencie dziewczyna mogła (najprawdopodobniej) stracić życie. Wiadomo jedynie, że o godz. 4.12 Iwona jeszcze żyła.

Jak zaznaczał nieżyjący już dziennikarz, Janusz Szostak, w przeciwieństwie do Pawła P., Patryk G. nie był tak szczegółowo sprawdzany ani wielokrotnie przesłuchiwany. Warto podkreślić też, że matka zaginionej podkreślała, że bardzo przeżył zniknięcie swojej byłej partnerki.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Biedrzycka Expressem | 2026-03-03
Źródło: Nowe tropy w sprawie Iwony Wieczorek. Nieoficjalnie: wśród przesłuchiwanych są także funkcjonariusze