Cieszcie się z nich, póki są. Według tego naukowca za 3-4 dekady nie będzie choinek

i

Autor: PIxnio

Cieszcie się z nich, póki są. Według tego naukowca za 3-4 dekady nie będzie choinek

2022-12-23 15:09

Ta smutna prognoza padła z ust profesora Przemysława Bąbelewskiego, dendrologa z Uniwersytetu Przyrodniczego, w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Problem dotyczy przede wszystkim Dolnego Śląska, gdzie od lat spada liczba świerka pospolitego. Jednak to ważna wiadomość także dla innych regionów.

Bądźmy szczerzy: świat płonie. Nie, nie chodzi o wojny, kryzysy gospodarcze, skorumpowanych polityków na paskach potężniejszych niż każde państwo korporacji. Dosłownie zaczynamy się gotować i dobrze o tym wiemy. O ocieplaniu się planety naukowcy mówią już od ponad 50 lat, a jedyne co naprawdę udało się w tej sprawie zrobić to wmówić ludziom, że to wcale nie największe firmy trujące świat, wydalający do atmosfery ponad 70% toksycznych emisji są odpowiedzialne wraz z miliarderami, którzy po przysłowiowe bułki latają samolotami, tylko zwykli ludzie, którzy powinni ograniczyć zużycie prądu, przykręcać ogrzewanie i tak dalej. Tymczasem gdyby Shell, Chevron, BP i pozostałe 100 największych trucicieli zaczęło się stosować do zasad, o których trąbią w reklamach, problem bardzo szybko by się zmniejszył. To jednak uderzyłoby w ich zyski, a wiadomo – po co nam ludzkość, skoro mamy dolary, prawda? Głos profesora Bąbelewskiego dotyczy pojedynczego regionu, jest jednak kolejnym kamyczkiem w ogródku, którego trawnik zniknął pod otoczakami.

Podsumowanie roku. | Dobrze Rockuje #5

W rozmowie z Polską Agencją Prasową stwierdza, że populacja drzew spada z powodu braku dostępu do wody i rosnących temperatur.

- Do tego należy dodać suche powietrze, które powoduje, że drzewa są bardzo osłabione, zasychają i w konsekwencji są bardziej podatne na działanie szkodników, takich jak np. kornik – tłumaczy w rozmowie z PAP.  Sudety to miejsce, gdzie ten problem widać szczególnie. Znikają tam całe połacie lasów.

- Roczna średnia temperatura gwałtownie wzrasta i widać ewidentne objawy niedoboru wody, gdyż rośliny i gleba oddają wodę w procesie parowania. Opady, jeżeli już są, to dosyć nietypowe, bardzo intensywne. Większość wody trafia do rzek, nie wsiąka do gruntów i rośliny nie mogą z niej skorzystać – mówi profesor.

Niestety z tego właśnie wyniknie zapowiadana zmiana, za około 30-40 lat świerk jako choinka będzie należał do przeszłości. Jednak zanim zaczniemy płakać nad tradycją warto powiedzieć na przykład o tym, że nie nasze ludzkie tradycje są tutaj głównym problemem i tematem, ale to w jaki sposób zmieniają się warunki do życia na jedynej planecie do tego zdatnej w zasięgu naszych możliwości transportowych. To nie ma znaczenia, czy będziemy mieli choinki czy nie. Ocieplający się klimat w żaden sposób nie ogląda się na nasze tradycje i nastrój świąteczny, podobnie jak prezesi największych trucicieli świata.

Choinki będą znikać na Dolnym Śląsku, ale nie znikną z Polski w ogóle, a w domach i tak mamy najczęściej jodła kaukaska, pozyskiwana ze specjalnie do tego przeznaczonych hodowli. Oczywiście możemy zastąpić drzewko plastikowym odpowiednikiem. Chyba jednak poziom ironii jest tutaj zbyt wysoki nawet dla nas by w obliczu zagłady między innymi przez plastik w imię tradycji produkować go jeszcze więcej w odpowiedzi na znikanie drzew. Święta powinny być czasem miłości, radości, odpoczynku i odkrywania na nowo tego najprostszego piękna jakie możemy sobie wzajemnie dać poprzez wspólnie spędzony czas, akceptację, rozmowę – proste rzeczy. W tym roku, przy okazji tej prognozy warto zastanowić się co zrobić by za 30-40 lat nie tylko były świerki i choinki, ale także żebyśmy zatrzymali ludzkość staczającą się po równi pochyłej w stronę klimatycznego piekła. Tak, takiego, gdzie w sporej części globu będzie za gorąco by żyć, a ludzkość będzie tłoczyć się na północy i południu w poszukiwaniu zasobów i przestrzeni. Wesołych Świąt!