Spis treści
"Klara", a teraz też "Klara. Rewolucja", to pewnym sensie dziecko Izabeli Kuny. Dziecko, z którego nie mogłaby być bardziej dumna. "Jest to mój wspaniały, ukochany projekt. Jestem bardzo szczęśliwa. Spotkałam się tutaj na kilku płaszczyznach, bo i gram w 'Klarze' i napisałam 'Klarę' i jestem producentką kreatywną oraz partnerką scenarzysty" - mówi nam aktorka i autorka literackiego pierwowzoru serialu, który dziś wrócił do HBO Max z nową porcją odcinków. Co nas w nich czeka?
W "Rewolucji" nasza droga "Klara" jest jeszcze bardziej szalona i bezpardonowa
Adam Woronowicz, czyli serialowy amant Aleks, przyznał w wywiadzie dla Eski, że wprost nie mógł doczekać się drugiego sezonu "Klary". Zapowiedział również, że nowe odcinki to istna jazda bez trzymanki, na którą nie przygotowała nas nawet pierwsza seria.
Dzieje się i będzie się działo. Uważam, że ten drugi sezon jest o wiele bardziej intensywny. Mnóstwo zmian biegów tu następuje, przede wszystkim w życiu Klary, ale to wpływa również na nas wszystkich. No chociażby w pierwszym odcinku [mamy] pojawienie się ojca, długo wyczekiwanego. Także naprawdę uważam, że ten drugi sezon jest wspaniały, cudowny - stwierdził aktor.
Klara zasłynęła dzięki ostremu, odważnemu poczuciu humoru
"Klara" to bardzo zabawny, ale też bardzo odważny w swych żartach serial. Zapytałam więc Adama Woronowicza, czy na planie nie wahali się czasem, że może przesadzają. Czy ten jeden ostry żart to nie jest przypadkiem o jeden krok za daleko.
Nie, chyba nie. Dlaczego mielibyśmy przesadzać? Uważam, że my prywatnie, w życiu, o wiele bardziej przesadzamy niż my w serialu. Wydaje mi się, że chyba trzymamy się pewnych zasad - skwitował.
Ile żartów to zaleta scenariusza, a ile to wygłupy aktorów?
Nie jest tajemnicą, że wiele kultowych, zabawnych scen było wynikiem improwizacji, gdy aktorzy dali się ponieść chwili i w trakcie kręcenia znacząco podrasowali to, co było w scenariuszu. "Klara" i pod tym względem jest dość niebanalnym przypadkiem. "Zaletą tekstów [Marka] Modzelewskiego, i to wiedzą wszyscy ci, którzy grali w jego filmach, serialach i sztukach teatralnych, [jest fakt, że] Modzelewskiego nie można zmienić. Wydaje mi się, że mojej 'Klar' też nie. To co ja napisałam, tego dialogu, nie da się zmienić. Ale to co pisze Modzelewski jest w rytmie co do przecinka. Tak napisane, że nie można tego powiedzieć inaczej. Bo jak pani coś powie inaczej, to od razu słyszy pani fałsz" - przyznała Izabela Kuna. Nie oznacza to jednak, że improwizacji nie było wcale.
I w tym kontekście nie zmieniamy niczego. Ale oczywiście są takie sceny jak "wezmę się ku*wa i utopię" w pierwszym sezonie - to była improwizacja. Ale żeby improwizować, to też trzeba wiedzieć, na jaki temat. Ja uważam, że jak człowiek jest przygotowany bardzo mocno, nauczony ma tekst, to wtedy ma wolność i może o wszystkim zapomnieć i może się poddać właśnie improwizacji, albo jakimś takim nieprzewidywalnym sytuacjom na planie. Ale jeżeli chodzi o tekst, to wszyscy musieli się go nauczyć - skwitowała aktorka ze śmiechem.
Adam Woronowicz podkreślił zaś, że Marek Modzelewski ma ten niebywały talent "czucia" ludzi, przez co odgrywanie napisanych przez niego scen przychodzi aktorom z niebywałą łatwością.
Jest tak strasznie czuły na te osoby, dla których pisze. On czuje te postacie i to jest cudowne, że potem czytasz coś takiego, czego Ty sam nie napisałeś i absolutnie pod tym możesz się podpisać.
Pierwszy odcinek "Klary. Rewolucji" jest już dostępny w HBO Max. Pozostałe ukazywać się będą co tydzień (będzie ich łącznie osiem).
PRZECZYTAJ TEŻ: Kontrowersyjny twórca zapodał nowy serial. "Pochłonie widzów bez reszty"
Źródło: Odważna polska komedia wraca z nowymi odcinkami. Czy tym razem "Klara" przesadziła z humorem?
