Ile zarobiła Kinsey Wolanski na tym, że wbiegła na murawę podczas finału Ligi Mistrzów? Kwota powala

2019-06-03 11:54
Ilustracja do artykułu
Autor: Screen z filmu/ fot. youtube.com/watch?v=RBnr_VK0tKs

Nagłe wtargnięcie Kinsey Wolanski na murawę, podczas finału Ligi Mistrzów, jest szeroko komentowane w mediach. Okazuje się, że na tym incydencie można było bardzo dużo zarobić, zwłaszcza jeśli chodzi o kanał Youtube, który był 'reklamowany'.

Wtargnięcie na murawę podczas finału Ligii Mistrzów, przez Kinsey Wolanski to temat, który przewija się mediach od kilku dni. Nie da się ukryć, roznegliżowana kobieta wywołała wiele zamieszania i przebiegła całkiem sporty kawałek murawy, zanim przechwyciła ją ochrona. Cała akcja miała konkretny cel, chodziło o zareklamowanie kanału YouTube - Vitaly Uncensored, który kobieta prowadzi wspólnie ze swoim chłopakiem Vitalijem Zdorovezkim. Kanał prezentuje treści dla dorosłych, w tym te 18+ i to właśnie logo kanału było umieszczone na stroju kobiety.

JESTEM HARDKOREM - WYWIAD Z BOHATEREM FILMU PODBIJA SIEĆ [WIDEO]




Ciekawostką jest, że zanim Kinsey pojawiła się na boisku podczas finału Ligi Mistrzów, jej konto na Instagramie obserwowało około 230 tysięcy osób. Oczywiście, po incydencie konto zaczęło obserwować 2,5 miliona osób, jednak zniknęło ono z serwisu. Dlaczego? Tego nie wiadomo, jednak sama zainteresowana utrzymuje, że to przez działanie hakerów. Mimo braku konta na Instagramie, zarobki kanału Vitaly Uncensored można już liczyć w milionach! Ile zarobiła kontrowersyjna para.

Ile zarobiła Kinsey Wolanski na tym, że wbiegła na murawę podczas finału Ligi Mistrzów?

Jak ocenia Darren Rovell, ekspert od marketingu sportowego, po incydencie Kinsey Wolanski, kanał Vitaly Uncensored uzyskał ekwiwalent reklamowy w wysokości 3,97 mln dolarów! Mówi się, że kwota może wzrosnąć nawet do 4 milionów dolarów, a teraz reklamodawców może być dużo, dużo więcej. Eksperci zauważają także złą stronę tego typu zachowania, ponieważ może to rozpocząć serię tego typu sytuacji. Nadano już nawet nazwę zachowaniu Kinsey Wolanski, jest to 'patomarketing'.


ELTONOWI JOHNOWI ZABRAKŁO W FILMIE O NIM SEKSU I NARKOTYKÓW