AI "wskrzesiło" zmarłego aktora. W sieci burza, ale mieli na to zgodę

2026-04-16 19:15

Val Kilmer zmarł 1 kwietnia 2025 roku, ale bynajmniej nie przeszkodziło mu to w "zagraniu" w filmie "As Deep as the Grave", który właśnie doczekał się zwiastuna. Zapowiedź z udziałem aktora trafiła do sieci, a nastroje są, eufemistycznie rzecz ujmując, nienajlepsze.

Val Kilmer wskrzeszony przez AI

i

Autor: Kadr z filmu "As Deep as the Grave"/FirstLineFilms/ Youtube

Val Kilmer był hollywoodzkim gwiazdorem, znanym głównie z ról Toma "Icemana" Kazansky'ego w "Top Gunie" i rewolwerowca Doca Hollidaya w westernie "Tombstone". Przez wiele lat zmagał się z nowotworem gardła, a 1 kwietnia 2025 roku zmarł w wyniku powikłań związanych z zapaleniem płuc. Przed śmiercią otrzymał rolę duchownego Fintana w historycznym widowisku "As Deep as the Grave" i choć choroba uniemożliwiła mu obecność na planie, po śmierci "zagrał" swoją postać. Wszystko za zgodą rodziny.

Zaskakujące kulisy głośnego filmu: "Nigdy nie zużyto tyle krwi" - Kathryn Newton o "Zabawie w pochowanego 2" | Wywiad ESKA

Val Kilmer "wskrzeszony" przez AI

Podczas tegorocznej edycji konwentu CinemaCon pokazano zwiastun filmu "As Deep as the Grave" w reżyserii Coertego Voorheesa, w którym pośmiertnie "zagrał" Val Kilmer. Aktor został wygenerowany komputerowo i odmłodzony przez sztuczną inteligencję, by mógł "wykreować" postać ojca Fintana, będącego duchowym przewodnikiem rdzennych Amerykanów. Decyzja reżysera spotkała się z ostrą krytyką - w końcu żyjemy w smutnych czasach, gdy ludzie masowo tracą pracę, bo wielkim korporacjom bardziej opłaca się zastąpić ich AI - ten zapewnia jednak, że nie chodziło tu o "cięcie kosztów", a fakt, iż... Kilmerowi bardzo zależało na udziale w tym projekcie.

Jego rodzina wielokrotnie podkreślała, jak ważna jest ta produkcja i jak bardzo Val chciał być jej częścią - zapewnił Voorhees w wywiadzie dla Variety.

Filmowiec podkreśla również, że wszystko odbyło się za zgodą i we współpracy z rodziną zmarłego aktora, która otrzymała jego honorarium, w zamian za dostarczenie "mnóstwa" materiałów pozwalających odtworzyć jego wizerunek na ekranie. Warto wspomnieć, że wola Kilmera w "As Deep as the Grave" nie jest żadnym epizodem, aktor widnieje bowiem na ekranie przez przeszło godzinę.

PRZECZYTAJ TEŻ: Aktor przyznał się, że korzystał z AI przygotowując się do roli. "Nigdy nie da to wystarczającego efektu" - wywiad

Zwiastun "As Deep as the Grave" mieszany z błotem. Internauci są wściekli

"Wskrzeszenie" zmarłego aktora przez AI spotkało się z oporem nie tylko środowiska filmowego, ale i widzów. Pod opublikowanym zwiastunem "As Deep as the Grave" wylała się fala krytycznych komentarzy.

Jakże to pasuje, że w tym zwiastunie widzimy scenę, w której ciało jest bezceremonialnie wykopywane z ziemi.

Może Elvis też się pojawi.

Jeszcze nigdy tak bardzo nie liczyłem na to, by film okazał się klapą, a słowa Vala Kilmera wypowiedziane na końcu ["Nie bój się zmarłych i nie bój się mnie" - przyp. red.] czynią to jeszcze bardziej przerażającym.

Jak dobrze znasz najsłynniejsze filmowe hity? QUIZ, który rozwiążą tylko prawdziwi znawcy kina
Pytanie 1 z 10
Której z poniższych części "Gwiezdnych wojen" nie wyreżyserował George Lucas?
Filmy quiz
Źródło: AI "wskrzesiło" zmarłego aktora. W sieci burza, ale mieli na to zgodę