John Lennon to jedna z największych gwiazd w historii muzyki. To on właśnie, wraz z Paulem McCartneyem, powołał do życia zespół ikoniczny na całym świecie - The Beatles. Formacja uznawana jest za jedną z najważniejszych w muzyce, to jej przypisuje się wprowadzenie do niej różnych rozwiązań, które miały bardzo duży wpływ na kolejne pokolenia artystów i artystek.
Uznaje się, że to z inicjatywy Lennona doszło do rozpadu Beatlesów. Jeszcze w czasie funkcjonowania grupy artysta zaczął podejmować się różnych solowych działań, na których ostatecznie skupiał się już do końca swojego życia. John Lennon zmarł przedwcześnie - muzyk został zamordowany przez Marka Chapmana 8 grudnia 1980 roku, gdy miał zaledwie 40 lat. Dziedzictwo artysty wciąż jest jednak żywe i niezwykle znaczące po dziś dzień.
Kontrowersje wokół dokumentu o Johnie Lennonie
O Johnie Lennonie powstała niezwykle imponująca liczba dokumentów - i właśnie nadchodzi kolejny. Tym razem produkcja skupi się na ostatnim wywiadzie udzielonym przez artystę. Muzyk udzielił go Laurie Kaye na zaledwie kilka godzin przed swoją śmiercią. Opowiedział m.in. o dorastającym Seanie, nowym, pierwszym od 5 lat albumie, Double Fantasy, który ukazał się na miesiąc przed morderstwem, o swojej relacji z Yoko Ono i działaniach na rzecz pokoju, które wspólnie podejmowali.
Nadchodząca produkcja nosi tytuł John Lennon: The Last Interview, a za jej reżyserię odpowiada Steven Soderbergh. Filmowiec w wywiadzie dla "Deadline" ujawnił, że część projektu powstała z wykorzystaniem generatywnej sztucznej inteligencji od Meta. Zaznacza on, że mowa tu jedynie o pewnych obrazach, dotyczących abstrakcyjnych treści, których powstanie nie byłoby możliwe z wykorzystaniem bardziej tradycyjnych metod. Soderbergh wskazuje, że mowa tu o niewielkiej części, jedynie około 10% dokumentu. Filmowiec mówi, że większość filmu to normalny materiał wizualny, ten jednak miał pewne "dziury" w momentach, gdy w wywiadzie John i Yoko poruszali kwestie filozoficzne.
Doszło więc do nawiązania współpracy z Metą, która chętnie skorzystała z okazji, aby wypróbować i przetestować pewne swoje narzędzia. Filmowiec dodaje, że zdaje sobie sprawę z emocji, jakie budzi dziś korzystanie z AI, zwłaszcza w obszarze sztuki, zapewnia jednak, że tu nie ma mowy o użycia jej tak, aby zastępowała ona człowieka. Cały projekt powstaje ze wsparciem spadkobierców Johna Lennona (Sean i Yoko są jego producentami), ma on mieć premierę na tegorocznym festiwalu w Cannes.
To ostatnio bardzo emocjonalny temat. I zrozumiałe. Są dwa sposoby wykorzystania sztucznej inteligencji. Pierwszy polega na oszukaniu kogoś lub zmanipulowaniu go, stworzeniu obrazu, który ma być postrzegany jako prawdziwy. Drugi, o którym mówimy w kontekście dokumentu, to sposób, w jaki sztuczna inteligencja jest wykorzystywana, zasadniczo w taki sam sposób, w jaki używa się efektów wizualnych, grafiki komputerowej czy jakiejkolwiek innej technologii niż fotografia - wyjaśnia filmowiec.