Black Sabbath

i

Autor: mat. prasowe

Z historii rocka

"Tony Iommi był zawiedziony współpracą z Rickiem Rubinem". Geezer Butler odsłania kulisy nagrywania "13"

Ostatni studyjny album Black Sabbath ukazał się w 2013 roku. Producentem "13" był legendarny Rick Rubin. Jednak muzycy BS niezbyt dobrze wspominają z nim współpracę. Ostatnio do tego tematu wrócił Geezer Butler.

Geezer Butler: "Tony był zawiedziony współpracą z Rickiem Rubinem"

W 2013 roku na rynku ukazał się ostatni album w dorobku formacji Black Sabbath. Na "13" mogliśmy usłyszeć praktycznie cały najsłynniejszy skład zespołu (zabrakło tylko perkusisty Billa Warda, którego zastąpił Brad Wilk). Całość natomiast wyprodukował legendarny Rick Rubin, który w przeszłości współpracował m.in. ze Slayerem, Red Hot Chili Peppers czy System of a Down. 

Muzycy BS jednak dobrze nie wspominają współpracy z Rubinem. Kilka lat temu gitarzysta Tony Iommi przyznał, w jednym z wywiadów: – Nauczyłem się od niego leżeć na kanapie z mikrofonem w dłoni i mówić "następny". Pracuje w inny sposób

Ozzy Osbourne chce spełnić jedno marzenie związane z Black Sabbath

Basista Geezer Butler także nie był do końca zadowolony z pracy z tym producentem. Na pytanie, czy chciałby w przyszłości jeszcze coś wspólnie stworzyć z Rubinem, w wywiadzie dla "Brave Words" odpowiedział następująco: – Nie. Z pewnością nie chciałby ze mną współpracować. Ani z Tonym. Tony był nim szalenie zawiedziony. Prawdę mówiąc, Tony wziął kilka taśm-matek i sam je przerobił

Basista dodał także, że album "13" powstawał zdecydowanie za długo ("Kiedy nagrywaliśmy, trwało to całą wieczność"). W związku z tym, w trakcie prac nie udało się uchwycić momentów spontaniczności. Butler uważa, że właśnie ten czynnik był kluczowy, jeśli chodzi o pierwsze albumy Black Sabbath. Ich nagrywanie przebiegało w iście ekspresowym tempie.

Muzyk nie jest również entuzjastą brzmienia "13". Zdecydowanie bardziej ceni sobie albumy stworzone z Rodgerem Bainem. – Zawsze lubiłem, pod tym kątem, pierwsze trzy albumy, ponieważ są tak proste, że naprawdę nie można się przy nich pomylić. Graliśmy je na żywo w studiu, to było coś w rodzaju koncertu. Więc nie było żadnych śmiesznych nakładek i tym podobnych rzeczy

Oto najlepsze albumy w dyskografii Black Sabbath: