To największy przebój w dorobku Meat Loafa. Dotarł na szczyt list przebojów w ponad 25 krajach!

2026-01-13 15:07

W 1993 roku Meat Loaf wypuścił w świat utwór, który stał się prawdziwym fenomenem. "I’d Do Anything for Love (But I Won’t Do That)" to największy przebój w dorobku amerykańskiego artysty, który niestety odszedł z tego świata w styczniu 2022.

Meat Loaf

i

Autor: screen z wideo/ Youtube

Epicka opowieść Meat Loafa o miłości i granicach poświęcenia. Oto historia utworu I'd Do Anything for Love (but I Won't Do That)

Meat Loaf, a właściwie Marvin Lee Aday, przyszedł na świat 27 września 1947 w Dallas w stanie Teksas. Zyskał rozgłos na całym świecie za sprawą swojego potężnego głosu oraz występów, w których nie brakowało teatralnego pierwiastka.

Jego kariera nabrała rozpędu już dzięki debiutanckiemu albumowi Bat Out of Hell z 1977, który stworzył we współpracy z kompozytorem Jimem Steinmanem. Wystarczy wspomnieć, że – do tej pory – rozszedł się on w nakładzie ponad 40 mln egzemplarzy. To jeden z najlepiej sprzedających się albumów wszech czasów. Meat Loaf wszedł więc na rynek muzyczny z drzwiami i futryną. Później jednak nastały dla niego chude lata. Kolejna dekada stanęła pod znakiem licznych upadków: artystycznych, finansowych, jak i zdrowotnych. Po gigantycznym sukcesie Bat Out of Hell, artysta musiał zmierzyć się z ogromną presją, która niemal zniszczyła jego karierę.

Najpiękniejsze rockowe ballady. Oto nasze TOP 10 najlepszych utworów

Kolejne płyty nie osiągały tak spektakularnych wyników. Co istotne, Loaf mocno pokłócił się ze Steinmanem. Panowie zerwali współpracę na jakiś czas, a ich relacje były – delikatnie mówiąc – dość napięte. Lawina pozwów sądowych oraz brak sukcesów doprowadziły Meat Loafa w latach osiemdziesiątych do ogłoszenia bankructwa. Załamało to wokalistę, który zmagał się wówczas chociażby z problemem z alkoholem. Wydawało się, że wszystko, co najlepsze dawno już za artystą. Nic bardziej mylnego...

Mimo tego, że w rodzinnych Stanach stał się "zapomnianą gwiazdą", nie zamierzał się poddawać. Nadal koncertował i próbował odbudować dawną reputację. Kluczowe w tym procesie okazało się pogodzenie z Jimem Steinmanem. Postanowili oni połączyć ponownie siły i stworzyć razem album, a konkretnie kontynuację Bat Out of Hell.

To była szansa, aby powrócić do tego świata i jeszcze bardziej go zgłębić – przyznał Steinman w wywiadzie promocyjnym. Całość dość długa powstawała: od sierpnia 1991 do czerwca 1993. W końcu w połowie września 1993 na półkach sklepowych pojawił się Bat Out of Hell II: Back into Hell. Na pierwszy singiel, w drugiej połowie sierpnia, wytypowano kompozycję przez duże "K": I'd Do Anything for Love (but I Won't Do That). Utwór, który otwierał album, trwał bowiem aż... 12 minut.

Jego struktura przypomina rockową mini-operę. Nie brakuje tutaj dynamicznych zmiany tempa, dramatycznych pauz czy dialogu między męskim i żeńskim głosem. W końcowej części utworu słyszymy bowiem brytyjską piosenkarkę Lorraine Crosby. Została ona poproszona o nagranie wokali, które miały posłużyć jako swoistego rodzaju przewodnik dla innej artystki. Pierwotnie Crosby nie była rozpatrywana do tej roli. Na liście życzeń były natomiast m.in. Bonnie Tyler i Cher. – Udałam się do studia i zaśpiewałem całość dwa razy. Nie myślałem o tym wszystkim zbyt wiele, aż do momentu, gdy po sześciu miesiącach otrzymałam telefon z pytaniem: "Czy miałabyś coś przeciwko, gdybyśmy użyli twojego wokalu?" – wspominała w wywiadzie dla Sunday Sun z 2003 roku.  

Utwór I’d Do Anything for Love (But I Won’t Do That), na potrzeby radiowe, trzeba było skrócić. I to w taki sposób, aby nie zepsuć jego dramaturgii. Ostatecznie singlowa wersja zamknęła się w nieco ponad 5 minutach, a następnie... stała się olbrzymim przebojem.

Numer ten sprawił, że Meat Loaf znów rządził na listach przebojów. Udało mu się wykręcić wspaniały wynik: I’d Do Anything... dotarł na szczyt w 28 krajach. Jest to pierwszy (i jedyny) singiel Loafa, który osiągnął pierwsze miejsce na amerykańskim Billboardzie. Z kolei w Wielkiej Brytanii był to najlepiej sprzedający się utwór w 1993.

Popularność kompozycji podbił także niezapomniany wideoklip. Wysokobudżetowy teledysk w reżyserii Michaela Baya (późniejszego twórcy Transformerów) inspirowany był baśnią Piękna i Bestia. Mogliśmy w nim zobaczyć Meat Loafa, który wcielił się tajemniczą, mroczną postać, która pragnie miłości oraz akceptacji. Pojawia się także aktorka Dana Patrick, która naśladuje głos Crosby. Do dziś w serwisie YouTube całość odtworzono ponad 320 mln razy.

Należy także wspomnieć, że I’d Do Anything for Love (But I Won’t Do That) przyniósł artyście nagrodę Grammy. Meat Loaf triumfował w kategorii Best Rock Vocal Performance. Nie wszyscy jednak uważają ten utwór za wybitny. Jako przykład może posłużyć magazyn Blender, który w 2004 umieścił dzieło Loafa na liście 50 najgorszych piosenek wszech czasów.

Artysta zdołał przetrwać ciężki okres, który przypadł na lata osiemdziesiąte. W 1993 wrócił na rynek i to od razu na sam szczyt. Mimo upływu lat, I’d Do Anything for Love (But I Won’t Do That) do dziś pozostaje jednym z najbardziej ikonicznych utworów rockowych tamtej dekady. Kompozycja Meat Loafa wciąż porusza kolejne pokolenia słuchaczy. I to się raczej nigdy nie zmieni.

Oto najlepsze rockowe utwory w historii według sztucznej inteligencji [TOP10]: