The Bullseyes przedstawiają balladę “20 Hours In Bed”. Do piosenki powstał nietypowy teledysk

i

Autor: Materiały prasowe The Bullseyes z nowym numerem

The Bullseyes przedstawiają balladę “20 Hours In Bed”. Do piosenki powstał nietypowy teledysk

2022-06-09 18:01

Dotychczas zajęci nieustannym podkręcaniem energii i jakości swoich występów na żywo a także niespodziewaną TikTokową „sławą” Mateusza (BULSJARZ); The Bullseyes otwiera kolejny sezon potężnych singli. Nowy utwór leszczyńskiego duetu jest dla wszystkich tych, którzy chociaż raz w życiu przeżyli ból złamanego serca - posłuchajcie ballady “20 Hours In Bed”

Gdy cierpimy z powodu miłosnych rozterek podświadomie chcemy katować się smutnymi piosenkami o miłości. 20 Hours In Bed jest jednocześnie odpowiedzią na ten smutny stan, ale też próbą wyciągnięcia z niego. Brutalnie. Za kołnierz. Utwór 20 Hours In Bed jest nowym sezonem, nowym otwarciem w historii zespołu The Bullseyes i zapowiada serię singli, które finalnie przetrą szlak do nowego albumu planowanego na wiosnę 2023. Podobnie jak w przypadku utworów z debiutanckiej płyty The Best of The Bullseyes, mamy tutaj potężne, soczyste uderzenie, lepiący się do mózgu refren i najbardziej wiekopomną, jak dotychczas, solówkę gitarową.

Tym razem, nie uznawaliśmy gitarowych kompromisów. Chcieliśmy stworzyć nowoczesną power balladę. Taką na 200%, która sprawi, że na koncertach zaciśnie się pięść i polecą łzy. Balladę usłaną różami i pękającym gruzem na okładce. – Darek, gitarzysta i wokalista.

To najlepsza Chemia jaka była kiedykolwiek!” - Łukasz Drapała w Esce ROCK!

Produkcją klipu zajęli się filmowcy pochodzący z Leszna - Kacper Wojciechowski oraz Igor Leński. „W klipie chcieliśmy zestawić obraz utraty długotrwałej relacji (Mateusz) z trwającym, pełnym ciepła związkiem (Darek). Jest jeden haczyk – partnerami bohaterów klipu nie są ludzie, a perskie dywany.”

Na początku 2021, przez COVID rozpadł się mój związek z dziewczyną z drugiego końca Świata. Bardzo długo cierpiałem na skutek utraconej miłości. Moja była partnerka dużo szybciej odnalazła nowe szczęście. Wtedy w mojej głowie narodziła się myśl, która stała się motywem przewodnim utworu: dla osoby, która zakochała się na nowo, czas leci inaczej niż dla tej, która tkwi w smutku. W życiu tej pierwszej, w krótkim czasie dzieje się mnóstwo nowych, ekscytujących rzeczy. Natomiast osoba, która została porzucona często pogrąża się w depresji, spędza długie godziny w łóżku wpatrując się w sufit co jednocześnie rozwleka dni i skraca miesiące. Dni są długie, bo wypełnione są potężną ilością rozpamiętywania i bólu; miesiące są krótkie, bo dni niczym się od siebie nie różnią. - Mówi Mateusz, Perkusista i autor tekstu