Richie Faulkner (Judas Priest) broni zespołów, które nie koncertują w "klasycznych" składach. "Jeśli nie chcesz iść, to nie idź"
W rockowych czy metalowych zespołach zmiany personalne są czymś nieuniknionym. Dla wielu jednak fanów 'święty skład" to sprawa nienaruszalna. Kiedy zespół Rush ogłosił reaktywację po śmierci perkusisty Neila Pearta, w sieci natychmiast – oprócz głosów zadowolenia – pojawiła się także krytyka takiego posunięcia. Gitarzysta Richie Faulkner, który dołączył do Judas Priest w 2011 roku (zastąpił w składzie K.K. Downinga), ma do tego tematu dość pragmatyczne podejście.
– Myślę, że dopóki chłopaki z Rush chcą to robić, powinni to robić. Jeśli ludzie nie chcą iść, to niech nie idą. Fani głosują swoimi biletami. Jeśli przychodzi 20 tysięcy osób, to znaczy, że ludzie chcą to zobaczyć. Jeśli przyszłoby pięć osób – wtedy zespół ma problem. Da się też wymienić inne zespoły. Jeśli goście mają na to ochotę, a ludzie zjawiają się w tysiącach, żeby to zobaczyć, to dlaczego mieliby tego nie robić? Jeśli nie chcesz iść, to nie idź. To proste. Tylko tyle mam do powiedzenia – powiedział Faulkner w podcaście Metal Forever Music Defenders of Metal. Dla muzyka sprawa nie jest więc skomplikowana.
Dopóki jest popyt, zespół ma prawo kontynuować swoją misję. Judas Priest to najlepszy dowód. Dziś w brytyjskiej grupie występuje tylko jeden członek założyciel (basista Ian Hill), a skład na przestrzeni dekad zmieniał się wielokrotnie. Co najistotniejsze, Judas Priest pozostaje jedną z najważniejszych koncertowych potęg na świecie.
Judas Priest ponownie w Polsce
W 2026 roku zespół Judas Priest po raz kolejny zaprezentuje się w naszym kraju. Tym razem muzycy odwiedzą Warszawę! 28 lipca zespół zagra na Torwarze w ramach trasy Faithkeepers. Organizatorem koncertu jest Live Nation Polska. Bilety cały czas są dostępne w sprzedaży.
Dla polskich fanów to już trzecia szansa na spotkanie z zespołem w ciągu zaledwie trzech lat, po koncertach w Krakowie i Łodzi.