Pearl Jam to do dziś jeden z największych zespołów rockowych na współczesnej scenie muzycznej. Grupa w ubiegłym roku świętowała 35-lecie powstania, w 2026 roku zaś mija dokładnie 35 lat od premiery jej legendarnego, definiującego brzmienie grunge deiutanckiego krążka Ten.
W zeszłym roku zespół nie zdecydował się na żadne aktywności w związku ze swoim jubileuszem. W zamian za to dokładnie 7 lipca Pearl Jam ogłosił, że po aż 27 latach z dalszą grą w zespole żegna się Matt Cameron. Muzyk był przez niemal trzy dekady perkusistą formacji i nagrał z nią łącznie siedem płyt, w tym wciąż tę najbardziej aktualną, czyli Dark Matter z 2024 roku.
Pearl Jam wracają na scenę w 2026 roku!
Poza głośno komentowanym rozstaniem z Mattem Cameronem, w 2025 roku w obozie Pearl Jam nie działo się dosłownie nic. Z tym większym entuzjazmem fani i fanki formacji przyjęli informację o nadchodzącym, pierwszym ogłoszonym na ten rok koncercie kapeli. Wiadomo już, że będzie on miał miejsce w ramach festiwalu Ohana, który odbywać się będzie w dniach 25-27 września w Dana Point w Kalifornii. Przypominamy, że jednym z jego inicjatorów jest Eddie Vedder i jest on organizowany od 2016 roku jako efekt współpracy artysty, menedżera Pearl Jam Marka Smitha i Live Nation. Formacja pojawi się na scenie wydarzenia na sam jego finał, tj. ostatniego, trzeciego dnia.
W momencie ogłoszenia występu fani i fanki Pearl Jam natychmiastowo zaczęli zadawać sobie pytanie o to, kto pojawi się za perkusją w ramach tego - a być może także ewentualnych innych tegorocznych występów. Pomimo tego, że za chwilę już minie rok od odejścia z Pearl Jam Matta Camerona, wciąż nie poznaliśmy nazwiska nowego bębniarza zespołu.
Nie jest jasne, czy już na ten moment znają je sami członkowie grupy. Raptem w kwietniu w wywiadzie dla "American Songwriter" Mike McCready przyznał, że chętnie podjąłby się już różnych działań z zespołem, także w studiu nagraniowym, jednak ten wciąż nie znalazł nowego perkusisty!