Informacje o śmierci cenionego producenta Jacka Douglasa obiegły zagraniczne serwisy informacyjne w nocy polskiego czasu. Bliscy zmarłego opublikowali oficjalne oświadczenie na facebookowym profilu artysty, prowadzonym obecnie przez jego sympatyków. Z opublikowanego komunikatu wynika, że 80-latek zmarł w poniedziałkowy wieczór, 11 maja. W pierwszej wiadomości przekazano wyłącznie, że twórca „odszedł w spokoju”, początkowo nie zdradzając bezpośredniej przyczyny zgonu.
Te przykre doniesienia potwierdziła wkrótce córka artysty, Sarah. Kobieta w rozmowie z magazynem "Rolling Stone" ujawniła więcej szczegółów dotyczących stanu zdrowia ojca. Kobieta przekazała amerykańskim dziennikarzom, że słynny producent od dłuższego czasu walczył z chłoniakiem, a jego ostateczne odejście było wynikiem powikłań ściśle związanych z tą chorobą.
Najbardziej lubił spędzać czas z rodziną – żoną, czwórką dzieci i pięciorgiem wnucząt – i zmarł spokojnie, w otoczeniu bliskich. Przeżył wspaniałe życie i był niesamowitym gawędziarzem. Był bardzo, bardzo zabawny i zwariowany, uwielbiał opowiadać dowcipy. Kochał to, co robił i pracował do samego końca. Będzie nam go bardzo brakowało - brzmi oświadczenie rodziny.
Jack Douglas produkował hity dla największych gwiazd rocka
Urodzony 6 listopada 1945 roku w Nowym Jorku artysta inaugurował swoją drogę zawodową jako muzyk folkowy. W latach 60. współpracował nawet z Robertem F. Kennedym, dla którego przygotowywał teksty wystąpień publicznych. Z czasem trafił do studia nagraniowego należącego do wytwórni The Record Plant, gdzie przeszedł imponującą drogę od zwykłego dozorcy, przez inżyniera nagrań, aż po stanowisko pełnoprawnego producenta muzycznego.
To właśnie on odpowiadał za inżynierię dźwięku przy kultowym krążku "Imagine" Johna Lennona. Obaj panowie kontynuowali owocną współpracę aż do tragicznej śmierci wokalisty, a Douglas wyprodukował jego ostatnią wydaną za życia płytę - "Double Fantasy". W roli inżyniera wspierał również tak znane nazwiska jak Patti Smith oraz formację The New York Dolls, dla której dodatkowo wyprodukował cały debiutancki album.
Mając na koncie pierwsze sukcesy w studiu, zdecydował się całkowicie poświęcić działalności producenckiej. Szybko nawiązał kontakt z członkami grupy Aerosmith i wyprodukował większość ich krążków wypuszczonych na rynek w latach 70. Mimo występujących przerw we współpracy ze słynnym zespołem, to on stał za sterami produkcji ich ostatniego studyjnego dzieła zatytułowanego "Music from Another Dimension!" z 2012 roku.
Polecany artykuł: