Perkusista Nicko McBrain zapowiedział wydanie autobiografii
Wokalista Bruce Dickinson i gitarzysta Adrian Smith, członkowie brytyjskiej formacji Iron Maiden, napisali już swoje autobiografie. Niebawem do tego grona dołączy perkusista Nicko McBrain. Wydawnictwo HarperNonFiction właśnie zapowiedziało, że książka zatytułowana Hello Boys and Girls! trafi do sprzedaży 22 października 2026 roku.
– Jestem bardzo podekscytowany i zaszczycony współpracą ze wspaniałym zespołem HarperNonFiction nad moją własną książką, pełną zabawnych historii, anegdot i oczywiście moich niesamowitych doświadczeń z niektórymi z najwybitniejszych muzyków i wykonawców lat 70., 80. i późniejszych! Jestem szczęśliwy, że mogę w końcu podzielić się ze światem – własnymi słowami – moją drogą do miejsca, w którym jestem dzisiaj – powiedział, cytowany w informacji prasowej, McBrain.
Przypomnijmy, że perkusista dołączył do Iron Maiden w 1982, a zadebiutował na albumie Piece of Mind (1983). Jego droga na muzyczny szczyt zaczęła się jednak znacznie wcześniej. Zanim znalazł się w składzie Żelaznej Dziewicy, szlifował swój fach jako muzyk sesyjny oraz grał w takich zespołach, jak Streetwalkers czy Trust.
W książce McBrain zabierze nas za kulisy wielkich tras koncertowych i sesji nagraniowych jednej z najważniejszych grup w historii muzyki metalowej.
Nicko McBrain przeszedł na koncertową emeryturę
W 2024 na koncertową emeryturę, z powodów problemów zdrowotnych, postanowił udać się Nicko McBrain. Przypomnijmy, że rok wcześniej perkusista doznał wylewu krwi do mózgu, który spowodował paraliż prawej strony ciała, przede wszystkim od ramienia w dół. McBrain – co ciekawe – zdradził, że myślał o odejściu z zespołu już kilka lat wcześniej.
– Szczerze mówiąc, gdy nagraliśmy w 2019 roku album "Senjutsu" to myślałem: "Dobra, po trasie odkładam bębny". Podjąłem taką decyzję, ponieważ czułem, że moje ciało ma już 70 lat. Odczuwałem to. Później, jak wiemy, uderzyła pandemia. To opóźniło nas o dwa lata. Potem trzeba było wydać album i zaplanować wokół niego trasę. Zagraliśmy więc trasę "Legacy of the Beast", która trwała dwa lata. Wówczas pomyślałem, że po niej odejdę. Sporo myślałem o tym, że to już czas, abym ustąpił i przekazał pałeczki młodszemu koledze. Już wtedy miałem takowe myśli. Sądziłem, że to będzie moja ostatnia trasa, ale potem był jeszcze "The Future Past" – przyznał McBrain w wywiadzie dla Dana Shindera z Drum Talk TV.
Muzyk wiedział, że nie poradzi sobie na jubileuszowej trasie (z okazji 50-lecia istnienia), która rozpoczęła się pod koniec maja 2025. Dlatego też w koncertowym składzie zastąpił go Simon Dawson.