Mike Portnoy dołączył do wyzwania #My9Albums. Oto jego absolutne płyty wszech czasów
Jeśli w ostatnich dniach twoje media społecznościowe zostały zalane kolażami z okładkami płyt, nie jesteś sam. Trend #My9Albums opanował Facebooka, Instagrama czy platformę X.
Zasada wyzwania jest banalnie prosta. Użytkownicy tworzą siatkę 3x3 składającą się z dziewięciu najważniejszych dla nich albumów muzycznych w życiu. Wyzwanie pokazuje, jak różnorodne i często zaskakujące potrafią być muzyczne korzenie każdego z nas.
Do popularnego trendu postanowił dołączyć także m.in. Mike Portnoy, perkusista Dream Theater.
Dobra, wchodzę w zabawę w ramach #My9Albums… Oto 9 z 10 płyt, które od zawsze nazywam "TOP 10 Wszech Czasów". [...] Wybierając je, kierowałem się kryterium albumów, które od pierwszego do ostatniego dźwięku uważam za brzmieniowe i twórcze arcydzieła… Przełomowe, pionierskie płyty, które wyznaczyły nowe zasady gry dla swoich gatunków… (swoją drogą, podaję je w kolejności chronologicznej) – napisał Portnoy na swoim Instagramie.
Jakie albumy na grafice się pojawiły? Oto wyróżnione wydawnictwa przez perkusistę:
- The Beatles - Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band (1967)
- The Who - Tommy (1969)
- David Bowie - The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars (1972)
- Pink Floyd - The Wall (1979)
- Beastie Boys - Paul’s Boutique (1989)
- Mr. Bungle - Mr. Bungle (1991)
- Jellyfish - Spilt Milk (1993)
- Radiohead - OK Computer (1997)
- Muse - Absolution (2003)
Natomiast dziesiątą płytą, która nie zmieściła się na grafikę, byłaby Goodbye Yellow Brick Road od Eltona Johna z 1973.
Mike Portnoy przyznał wprost, w swoim wpisie, że nie uwzględnił w zestawieniu wielu zespołów, które go ukształtowały. Wymienił m.in. Rush, King Crimson, Metallikę, Led Zeppelin, Van Halen czy Black Sabbath. – Żeby stworzyć PEŁNY obraz tego, co mnie ukształtowało, musiałbym zrobić wyzwanie "My30" albo "My50"! Już nie mogę się doczekać kolejnego takiego trendu – dodał perkusista.