Matt Helders na temat nowego albumu Arctic Monkeys. Co powiedział perkusista zespołu?
W ostatnich kilkunastu miesiącach szeregach brytyjskiej formacji Arctic Monkeys, dowodzonej przez wokalistę i gitarzystę Alexa Turnera, było naprawdę dość cicho. Muzycy ostatni koncert zagrali w połowie października 2023 roku, kiedy to zakończyła się trasa koncertowa promująca album The Car (2022), który został dość przyjęty przez fanów oraz krytyków. Wszystko zmieniło się w styczniu 2026.
Właśnie wtedy w sieci pojawił się Opening Night, pierwszy premierowy utwór Arctic Monkeys od czterech lat. Zapowiada on charytatywny album Help (2), który został przygotowany przez War Child UK. To kontynuacja słynnego wydawnictwa z 1995. Wspomniany album ukaże się na rynku 6 marca 2026. Znajdą się na nim aż 23 kompozycje! Zostały one nagrane w Abbey Road Studios w listopadzie 2025 roku pod czujnym okiem producenta Jamesa Forda. Obok Arctic Monkeys, w projekcie wzięły udział m.in. następujące zespoły: Depeche Mode, Pulp, Fontaines D.C. czy Foals.
Po tej wiadomości, fani grupy zaczęli zacierać ręce. Liczyli, że niebawem pojawi się informacja, że na horyzoncie znajduje się kolejny studyjny album. W tym temacie głos zabrał perkusista Matt Helders. I... jego wypowiedź ostudziła raczej wszelkie emocje.
Muzyk stwierdził, że zespół – na ten moment – nie ma w planach w najbliższym czasie powrócić do studia nagraniowego. Zaznaczył, że wszyscy w szeregach Arctic Monkeys kochają tworzyć muzykę. – To jest coś, co zawsze będziemy robić – wyjaśnił w rozmowie na antenie BBC Radio 1.
Z kolei w wywiadzie dla Apple Music perkusista dodał: – Nawet jeśli nie widzimy się przez pół roku, to kiedy już się spotykamy, czujemy się tak, jakbyśmy nigdy nie byli osobno. To przekłada się również na muzykę. Spędziliśmy nad tym utworem zaledwie kilka dni, ale miałem wrażenie, że nic się nie zmieniło. Że nie nastąpiła żadna przerwa.