Joe Satriani polecił tego gitarzystę do Guns N' Roses. "Wiedziałem, że jest tylko jeden taki facet"

Po odejściu Bucketheada ze składu Guns N' Roses, Axl Rose szukał kolejnego "szalonego" gitarzysty. Joe Satriani, wirtuoz tego instrumentu, dokładnie wiedział, kogo wskazać. – Wiedziałem, że jest tylko jeden taki facet – wspominał w jednym z wywiadów. I wskazał na Rona "Bumblefoota" Thala.

Joe Satriani
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Joe Satriani polecił tego gitarzystę do Guns N' Roses. "To musiał być on"

W 2006 roku do formacji Guns N' Roses oficjalnie dołączył gitarzysta Ron "Bumblefoot" Thal. Muzyk wziął udział w nagrywaniu albumu Chinese Democracy, który ukazał się na rynku w 2008. Do tego wszystkiego mogłoby nie dojść, gdyby nie Joe Satriani. To właśnie ten wirtuoz gitary polecił Bumblefoota ekipie G'n'R. 

W tamtym okresie wokalista Axl Rose szukał następcy dla Bucketheada, człowieka grającego z kubełkiem KFC na głowie. Wydawało się, że znalezienie kogoś równie utalentowanego i... dziwnego, graniczy z cudem. Nic bardziej mylnego.

Slash skomentował słynną plotkę! Oto, jak naprawdę powstał riff do "Sweet Child O' Mine"

Satriani, w podcaście Appetite For Distortion poświęconym zespołowi, wyznał, że dowiedział się o poszukiwaniach od producenta Erica Cadieux. – Pewnego dnia zadzwonił do mnie i powiedział, że Axl szuka najbardziej szalonego gitarzysty na świecie. To był jeden z jego głównych wymogów. Mieli już Bucketheada, więc zastanawiałem się, kogo mógłbym polecić. Kto jest szalony i najlepszy? Wiedziałem, że jest tylko jeden taki gość. To musiał być Ron "Bumblefoot" Thal – przyznał gitarzysta. 

Joe Satriani poznał tego muzyka kilka lat wcześniej i był pod ogromnym wrażeniem jego "abstrakcyjnej i ekspansywnej" gry. – Powiedziałem do Erica: "Musisz ściągnąć Rona Thala do zespołu Axla. Przekaż mu, że nie ma nikogo innego, kto mógłby stanąć obok Bucketheada, wyglądałby jeszcze dziwniej i grał równie dobrze, bo to dwaj najlepsi gitarzyści" – dodał. 

Bumblefoot nie ukrywał zdziwienia, kiedy otrzymał zaproszenie na próbę do Guns N' Roses. – Wspomniał mi, że podsunął moje nazwisko komuś z obozu Guns N' Roses, ponieważ szukali nowego człowieka na miejsce Bucketheada. Chciał, żebym wiedział, że jeśli ktoś z Gunsów się z nim skontaktuje, to nie żart. Wkrótce potem odezwał się do mnie Chris Pitman [ówczesny klawiszowiec formacji - przyp. red.] – opowiadał kiedyś gitarzysta w wywiadzie dla magazynu Guitar World. – Wysłał mi zabawnego maila, takiego wręcz bezczelnego. Odpisałem mu i zaczęliśmy rozmawiać. Potem przyszły rozmowy z managementem, a następnie z częścią inżynierów pracujących nad "Chinese Democracy". Wymienialiśmy się wiadomości, wszystko brzmiało dobrze, a potem... nastąpiła długa cisza. Aż pewnego dnia dostałem zaproszenie na próbę w Nowym Jorku. Pojechałem więc, poznałem Axla i zespół. Od razu złapaliśmy wspólny język.

Co ciekawe, gitarzysta nie był początkowo pewny, czy chce dołączyć na stałe do słynnej grupy. – Nie byłem bogaty i sławny, ale wszystko działo się na moich własnych zasadach. To mi się podobało. Moje życie należało do mnie. Błędy, sukcesy... To wszystko było moje – powiedział Bumblefoot. Ostatecznie dał się skusić atrakcyjną propozycją. W składzie Guns N' Roses był obecny do 2014. Wówczas postanowił odejść. 

Brakowało mi kreatywności w zespole, pisania, nagrywania i robienia czegoś więcej. Brakowało mi też nauczania, produkowania, wszystkiego innego, co robiłem wcześniej. Wróciłem więc do tego wszystkiego i założyłem Art of Anarchy, a potem Sons of Apollo, który całkiem nieźle sobie radził – wyjaśnił gitarzysta w nowym wywiadzie w programie The Card King Sports And Variety Show

Oto najlepsze utwory Guns N' Roses według użytkowników portalu "Rate Your Music":