Dave Grohl (Foo Fighters) wspomina grę w Queens of the Stone Age. "Naprawdę tęskniłem za perkusją"

2026-05-07 11:52

Ponad dwie dekady temu formacja Queens of the Stone Age, dowodzona przez Josha Homme'a, wypuściła w świat trzeci krążek "Songs for the Deaf". Wydawnictwo okazało się sporym sukcesem. Wkład w jego powstanie miał także m.in. Dave Grohl. – To jeden z moich ulubionych albumów, na jakich kiedykolwiek zagrałem – powiedział lider Foo Fighters.

Dave Grohl, Josh Homme

i

Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Dave Grohl wspomina grę w Queens of the Stone Age. "To było niesamowite doświadczenie"

Formacja Queens of the Stone Age powstała w 1996 roku z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Josha Homme'a, który wcześniej grał w Kyuss. Grupa zadebiutowała dwa lata później. Przez QOTSA, w trakcie tych już trzech dekad działalności, przewinęło się sporo muzyków. W tym Dave Grohl, lider Foo Fighters. 

W 2001 roku do muzyka odezwał się Homme. Potrzebował on perkusisty na nową płytę Queens of the Stone Age. – Tak naprawdę nie grałem na perkusji z nikim od czasów Nirvany – wspominał Grohl w nowym wywiadzie dla Logan Sounds Off. Tamten okres nie był najłatwiejszy w życiu frontmana FF. 

Taylor Hawkins, serdeczny przyjaciel Grohla i perkusista Foo Fighters, trafił wówczas w stanie krytycznym do szpitala (przez dwa tygodnie był w śpiączce po przedawkowaniu narkotyków). To sprawiło, że muzyk myślał nad tym, żeby nie tylko rozwiązać zespół, ale poważnie rozważał całkowite porzucenie kariery muzycznej. Tak się, na szczęście, nie stało. 

Queens of the Stone Age - najlepsze numery rockowej formacji

Dave Grohl ostatecznie przystał na propozycję Josha Homme'a. – Przyjaźniłem się z nimi od dawna i bardzo mi brakowało gry na perkusji, ale nie wiedziałem, z kim chciałbym grać, ani czy w ogóle będę w stanie dalej grać – dodał. 

Sesja do kultowego dziś albumu Songs for the Deaf (2002), na którym znalazły się takie utwory, jak m.in. No One Knows czy Go With the Flow, była czystym szaleństwem. Grohl zdradził, że zespół całkowicie zrezygnował z metronomu. Muzycy postawili na spontaniczność.

To było niesamowite doświadczenie, nigdy wcześniej nie nagrywałem w ten sposób. Talerze rejestrowaliśmy oddzielnie od bębnów. To był pewnego rodzaju eksperyment. Poza tym po prostu świetnie było spędzać czas z tymi facetami – wyjaśnił Grohl.

Współpraca, która miała być tylko krótkim zastępstwem w studio, przerodziła się w trasę koncertową i – co najistotniejsze – przywróciła Dave’owi radość z tworzenia. – Zagraliśmy w The Troubadour i nagle: "O szlag, chyba powinniśmy zagrać ich więcej, bo to jest naprawdę dobre". To było niesamowite. To jeden z moich ulubionych albumów, na jakich kiedykolwiek zagrałem – podsumował lider FF. Ostatni koncert QOTSA z Grohlem za perkusją odbył się 28 lipca 2002 w trakcie Fuji Rock Festival. 

Współpracę z Grohlem bardzo dobrze wspomina także Homme. Na przestrzeni lat nie szczędził pochwał pod adresem jego gry. W wywiadzie dla Logana Kelly'ego, który odbył się w 2023, powiedział: – To świetny bębniarz, gra zupełnie inaczej niż wszyscy inni. Dave jest kompozytorem, więc łatwo rozmawia się z nim o partiach perkusji. On sam też je wymyśla. [...] To robi różnicę, gdy słuchasz jego gry. Słyszysz kogoś, kto gra na bębnach jako autor piosenek

Oto ciekawostki o albumie Songs for The Deaf od Queens of the Stone Age: