Co z nowym albumem od Bullet For My Valentine? Perkusista grupy zdradził, kiedy całość powinna się ukazać
W listopadzie 2024 roku walijska formacja Bullet For My Valentine potwierdziła, że rozpoczęły się prace związane z tworzeniem ósmego studyjnego albumu. W mediach społecznościowych muzycy udostępnili wówczas zdjęcia wprost ze studia nagraniowego. Od tamtego momentu trochę minęło czasu. A na półkach sklepowych premierowe wydawnictwo od BFMV się nie pojawiło.
W końcu w tym temacie głos zabrał perkusista Jason Bowld.
– Właśnie skończyłem nagrywać bębny na płytę. Całość będzie gotowa prawdopodobnie w czerwcu. Premierę planujemy natomiast w styczniu 2027. Musimy to dobrze zgrać w czasie, rozkręcić promocję i wypuścić może z pięć singli przed premierą – po jednym w każdym miesiącu – żeby odpowiednio podgrzać atmosferę. Bo jak ta machina już ruszy, to przepadniemy na jakieś 14-18 miesięcy. Wtedy będziemy non stop w trasie. Dlatego wszystko musi być przygotowane w sposób perfekcyjny – wyjaśnił muzyk w wywiadzie dla Drum Dog.
Z kolei w grudniu ubiegłego roku Matt Truck – wokalista i gitarzysta Bullet For My Valentine – w rozmowie z Rolling Stone Brasil dodał: – Gdybym miał opisać, jak brzmi ten album, to byłoby to połączenie ostatniego albumu ["Bullet For My Valentine" z 2021 - przyp. red.], "Fever" [z 2010] i "The Poison" [debiutu z 2005]. Naprawdę sprawia wrażenie połączenia wszystkich tych naprawdę ważnych momentów w historii naszego zespołu. I nie jest to coś, co próbowaliśmy zrobić na siłę – po prostu tak potoczył się cały proces pisania piosenek. Daliśmy się temu ponieść.
Możemy więc spodziewać się koncertu BFMV w Polsce w 2027. Grupa regularnie przyjeżdża do naszego kraju. W 2025 muzycy odwiedzili nas dwukrotnie. 21 lutego zagrali, wraz z Trivium, w PreZero Arenie w Gliwicach, a w czerwcu gościli na Mystic Festivalu w Gdańsku.