Gitarzysta Wayne Perkins zmarł w wieku 74 lat. Zagrał na albumach The Rolling Stones
W wieku 74 lat zmarł Wayne Perkins, znany gitarzysta sesyjny. Jak poinformował CBS42, muzyk nie tak dawno doznał udaru mózgu. Informację o śmierci artysty przekazał jego brat za pośrednictwem mediów społecznościowych.
– Towarzyszyły mu nasze siostry i członkowie rodziny. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie miłe słowa oraz wspomnienia. Był jedyny w swoim rodzaju i bardzo go kochaliśmy – napisał, na Facebooku, Philip Dale Perkins.
Perkins przyszedł na świat w 1951 roku w Alabamie. Szybko stał się filarem słynnego studia Muscle Shoals. Jego talent był tak ogromny, że propozycje sypały się z każdej strony. Co ciekawe, Wayne potrafił powiedzieć "nie" największym. Odrzucił chociażby zaproszenie do składu Lynyrd Skynyrd, choć przyjaźnił się z liderem grupy, Ronniem Van Zantem.
W 1972 dograł partie gitary na kultowy album Boba Marleya i The Wailers, Catch a Fire. W połowie lat siedemdziesiątych niemal dołączył do składu The Rolling Stones. – Bardzo podobał nam się Perkins. Wspaniały gitarzysta, miał taki sam styl, który nie gryzłby się z tym, co robił Mick Taylor – bardzo melodyjny, dobrze zagrany – wspominał Keith Richards w swojej autobiografii Życie. – Dla mnie był to czas odkrywania czegoś nowego, a zarazem bycia odkrywanym. Myślałem o sobie raczej w kategoriach muzyka sesyjnego, ale stawało się dla mnie jasne, że ci goście podchodzą do sprawy poważnie i chcą mnie jako swojego nowego gitarzystę. To była świetna sytuacja, w którą zostałem rzucony – powiedział Perkins w wywiadzie dla portalu al.com.
Ostatecznie to stanowisko otrzymał Ronnie Wood, który miał przewagę... narodowościową (był Anglikiem). Stonesi uznali bowiem, że muszą pozostać "zespołem brytyjskim". Należy jednak pamiętać, że Perkins zagrał na płycie Black and Blue (1976) Stonesów. A mianowicie w utworach Hand of Fate, Fool to Cry, a także Memory Motel. W dwóch pierwszych na gitarze elektrycznej, w ostatnim na akustycznej. To jednak nie wszystko. Jego solówka pojawiła się ponadto w Worried About You, czyli kompozycji, która znalazła się na albumie Tattoo You z 1981.
Na przestrzeni lat Perkins pozostawił po sobie ślad na płytach Joni Mitchell, Leona Russella i wielu innych arystów. W połowie lat dziewięćdziesiątych muzyk rozpoczął także karierę solową.