Jedna decyzja, która zmieniła wszystko. „Nastoletnie polskie zabójczynie” przypominają historię z Pabianic

2026-05-04 15:30

Jak dochodzi do sytuacji, w której grupa młodych ludzi podejmuje decyzję prowadzącą do zbrodni? W kolejnym odcinku serii „Nastoletnie polskie zabójczynie” widzowie poznają historię, która rozegrała się w Pabianicach w 2002 roku.

Jedna decyzja, która zmieniła wszystko. „Nastoletnie polskie zabójczynie” przypominają historię z Pabianic

i

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

2002 rok. Jedna noc, sześć młodych osób i plan, który miał przynieść szybkie pieniądze – tak zaczyna się scenariusz brutalnego morderstwa w Pabianicach.

"Rok 2002 – to też były trochę inne czasy, troszeczkę więcej osób borykało się z problemami finansowymi, trochę inaczej młodzież spędzała wolny czas" – podkreśla Grzegorz Gała, sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi.

16-letnia Natalia K., pozbawiona poczucia bezpieczeństwa w domu, szukała akceptacji i wsparcia wśród rówieśników.

Pokój Zbrodni - Śledził i zabił nauczycielkę

W momencie, kiedy dziewczyna orientuje się, że nie znajdzie w domu rodzinnym bezpieczeństwa i zainteresowania swoją osobą, zaczyna poszukiwać lepszego świata, lepszych ludzi, lepszych relacji – tłumaczy Anna Miżowska, psycholog, psychoterapeutka, biegła sądowa.

W spotkaniach młodych ludzi często uczestniczy starszy o 15 lat sąsiad, Jacek S. Pewnego dnia mężczyzna chwali się sprzedażą działki, za którą otrzymał znaczną sumę pieniędzy.

Podczas jednego ze spotkań Natalia K. wraz z grupą znajomych wpada na pomysł napadu na sąsiada. Początkowo jej propozycja nie spotyka się z aprobatą, jednak wraz z ilością wypitego alkoholu młodzi ludzie zaczynają planować zabójstwo.

Dziewczyna przygotowuje środki usypiające, a następnie razem z przyjaciółką, uzbrojone w strzykawkę z roztworem, pukają do drzwi sąsiada. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, a wydarzenia tej nocy na zawsze zmieniają życie całej grupy.

Młody wiek nie uchronił ich przed odpowiedzialnością karną. Sąd nie znalazł okoliczności łagodzących i w konsekwencji bezpośredni sprawcy – 16,5-letnia Natalia K., jej osiemnastoletnia koleżanka Ewelina O. oraz osiemnastoletni Jarosław B. – zostali skazani na najwyższą wówczas karę przewidzianą za to przestępstwo, czyli 15 lat pozbawienia wolności. Pozostali uczestnicy usłyszeli zarzuty paserstwa, pomocnictwa oraz niepowiadomienia służb o przestępstwie.

W 2008 roku Katarzyna Bonda dotarła do Natalii K. i opisała jej historię w książce „Polskie morderczynie”. Dziewczyna w rozmowie z pisarką ujawniła okoliczności, o których nie mówiła podczas procesu, w tym trudną sytuację rodzinną.

"Okrutny ojciec, który potrafi wprowadzić ogromną ambiwalencję w psychice Natalii. Z jednej strony potrafi być wspaniały, potrafi mówić, że ją kocha, potrafi okazywać jej uczucia, z drugiej strony potrafi na jej oczach dusić matkę" – opowiada Anna Miżowska.