Mata zyskał ogromną rozpoznawalność jako czołowy przedstawiciel współczesnej sceny rapowej. Karierę rozpoczął w 2019 roku, publikując debiutanckie utwory, ale to kontrowersyjny hit "Patointeligencja" wywołał ogólnopolską dyskusję, windując go na szczyty popularności. Jego fonograficzny debiut, zatytułowany "100 dni do matury", ukazał się zaledwie rok później, otwierając drogę do wydania trzech kolejnych płyt.
Najnowsze wydawnictwo Młodego Matczaka, album "#MATA2040", miało premierę 16 maja. Ta data idealnie wpisała się w ramy dwóch spektakularnych występów rapera na stołecznym obiekcie PGE Narodowy, które miały miejsce 15 i 16 maja. Te wydarzenia były nie tylko muzyczną ucztą, ale także olbrzymim show, łączącym gościnne występy wielu znanych artystów z niesamowitymi efektami wizualnymi na zapierającej dech w piersiach scenie.
Zbigniew Hołdys komentuje sukces Maty i krytykuje snobów
Choć były lider zespołu Perfect nie zaszczycił swoją obecnością wydarzeń na warszawskim stadionie, nie przeszkodziło mu to w ocenie ogromnego sukcesu Młodego Matczaka. Rockman niespodziewanie udostępnił na swoim facebookowym profilu krótkie wideo z występu Maty. Największe zdziwienie wywołał jednak komentarz, którym Zbigniew Hołdys opatrzył ten materiał, wprawiając wielu odbiorców w osłupienie.
Można by przypuszczać, że muzyk z wieloletnim stażem w branży, pamiętający czasy zupełnie innej estetyki muzycznej, skrytykuje wybory młodych słuchaczy. Tymczasem legendarny artysta obrał zupełnie inny kierunek. Zbigniew Hołdys ostro skrytykował tych, którzy drwią z młodzieży bawiącej się na występach ich ulubionego rapera. Muzyk w swoim wpisie określił takie podejście jako snobistyczne, podkreślając, że świadczy ono jedynie o tym, iż starsze pokolenie kompletnie nie potrafi zrozumieć upodobań własnych pociech.