Alice Cooper o zabójstwie Johna Lennona. "Czuć było realne zagrożenie. Muzycy zaczęli nosić broń"
8 grudnia 1980 roku to czarna data w historii muzyki i to nie tylko rockowej. Tego dnia, w Nowym Jorku, został zastrzelony John Lennon, współzałożyciel legendarnego zespołu The Beatles. Morderstwa dokonał Mark David Chapman przed apartamentowcem Dakota na Manhattanie, w którym muzyk mieszkał.
Zabójstwo Lennona wstrząsnęło całym światem. W sposób drastyczny zmieniło także postrzeganie bezpieczeństwa przez samych muzyków. Alice Cooper, który w latach 70. przyjaźnił się z członkiem The Beatles, w najnowszym wywiadzie wyznał, że na środowisko rockowe padł po prostu paraliżujący strach.
Kiedy Cooper dowiedział się o tragicznej śmierci Lennona nie mógł w to uwierzyć.
Nagle w telewizji pojawiła się ta wiadomość. Poczułem przeraźliwą pustkę. Pomyślałem: "To nie może być prawda. Dlaczego on? Dlaczego nie jakiś polityk?". Mimo że to nie była sprawa polityczna, do dziś wydaje mi się to nierealne. Rozumiałbym, gdyby ktoś miał żal do polityka, ale John? Facet od "Give Peace a Chance"? Kiedy cała sprawa wyszła na jaw, okazało się, że stał za tym po prostu szalony fan. Ale przetrawienie tego wciąż graniczy z cudem – powiedział Cooper w rozmowie z magazynem Rolling Stone.
Lęk przed niezrównoważonymi psychicznie fanami stał się codziennością dla muzyków. Do tego stopnia, że Cooper sam zaczął nosić ze sobą broń.
– Tak samo jak wszyscy moi znajomi. [...] Przeraziło to wielu muzyków, bo stało się to rzeczywistością. David Bowie ciągle o tym gadał, a ja powtarzałem: "Dave, tylko nie mów o tym" – podsumował.
Nita Strauss oficjalnie powraca po urlopie macierzyńskim. Niebawem znów będzie koncertowała z Cooperem
Wiadomo już, że Nita Strauss oficjalnie powróci, po urlopie macierzyńskim, do składu w listopadzie tego roku podczas rezydentury w Las Vegas, gdzie Cooper połączy siły z iluzjonistą Crissem Angelem w ramach widowiska Welcome To My Nightmare. Przypomnijmy, że Strauss dołączyła do zespołu Coopera w 2014. W 2022 roku odeszła ze składu, aby dołączyć do Demi Lovato jako gitarzystka koncertowa, po czym powróciła do współpracy z legendarnym wokalistą rok później.