Dominic Harrison, dużo lepiej znany pod pseudonimem YUNGBLUD, z pewnością na zawsze zapamięta 2024 rok. Brytyjski artysta nie tylko na dobre poszedł w rockowe brzmienia, ale także udowodnił, jak wiele ma do zaoferowania, gdy wykonał słynną balladę Changes na pożegnalnym koncercie Ozzy'ego Osbourne'a i Black Sabbath. Kolejno muzyk był główną gwiazdą hołdu dla "Księcia Ciemności" na gali rozdania nagród MTV VMA, a w listopadzie ubiegłego roku wydał EP-kę, nagraną we współpracy z ikonami klasycznego rocka - Stevenem Tylerem i Joe Perrym z Aerosmith. Do tego wokalista zgarnął trzy nominacje do nagrody Grammy i ma szansę na statuetki za 'Najlepszy rockowy album', 'Najlepszą piosenkę rockową' i 'Najlepszy rockowy występ'.
Harrison stał się tym samym jednym z najgorętszych obecnie nazwisk na współczesnej scenie rockowo-metalowej. Muzyk określany jest już teraz nadzieją rocka i cieszy się sympatią sporego grona starszych kolegów po fachu, by wymienić chociażby Geezera Butlera, Matta Soruma czy Billy'ego Corgana z The Smashing Pumpkins. Wygląda na to, że twórczość YUNGBLUDA trafiła nawet do Tilla Lindemanna.
YUNGBLUD mierzy się z krytyką za zdjęcie z Tillem Lindemannem
Panowie spotkali się w Australii, gdzie w ostatnich dniach obaj zawitali ze swoimi trasami koncertowymi. Zdjęcie dokumentujące ten fakt zamieścił w socialach frontman Rammsteina, dając do zrozumienia w podpisie, iż była to dla niego czysta przyjemność.
Nieoczekiwanie na młodego muzyka pospała się lawina krytyki, wyrazem czego były komentarze, jakie pod zdjęciem zostawili jego fani i fanki. Czy zwrócili uwagę na to, że mało na miejscu jest fotografowanie się z człowiekiem, który był oskarżany o przemoc i napastowanie seksualne kobiet. Warto przy tym zwrócić uwagę, iż liczne wyroki sądów nie wskazały na winę Lindemanna.
W odpowiedzi na krytykę YUNGBLUD opublikował w swoich mediach społecznościowych oświadczenie w wersji audio, w którym stwierdził, że nie miał wiedzy o aferze wokół muzyka Rammsteina i zapewnił, że gdyby było inaczej, z pewnością nie sfotografowałby się z Tillem, gdyż, jak dodał: "Wszyscy wiecie, co popieram, zawsze. Będę bardziej świadomy tego w przyszłości".
Poniżej zdjęcie, które wywołało całą aferę:
Polecany artykuł: