Gitara

i

Autor: Pixaby

To koniec klasycznych solówek gitarowych? Uznany muzyk zabrał głos

2024-02-08 10:29

Dyskusje na temat tego, jak ważne i istotne dla znaczenia danej kompozycji czy szerzej - gatunku muzycznego - mają dziś ambitne, rozbudowane, gitarowe solówki, trwają od dłuższego czasu. Swoje zdanie swego czasu na ten temat wyraził Kirk Hammett z Metalliki, teraz głos w sprawie zabrał inny uznany gitarzysta, także związany akurat z thrash metalem.

Choć riff gitarowy będzie się kojarzyć przeciętnemu słuchaczowi z szeroko rozumianym brzmieniem rockowym i metalowym, to fakty są takie, że jego historia jest ściśle powiązana także z jazzem, R&B, funkiem, muzyką latynoską a nawet klasyczną! Jednak to właśnie w powiązaniu z ciężkimi brzmienia pojęcie riffu zyskało największą rozpoznawalność. W tym przypadku stanowi on muzyczną podstawę danego utworu, coś w rodzaju jego motywu przewodniego, jest czymś, co ma wyróżnić kompozycję przez to, że pozostanie on w pamięci słuchacza na dłużej. Te najczęściej przechodzą w gitarowe solówki, czyli dla wielu elementy zupełnie obowiązkowe każdego rockowego czy metalowego kawałka.

Megadeth - najsłynniejsze numery legendy thrash metalu / Eska Rock

Czy solówki gitarowe mają jeszcze sens?

O tym, czy tworzenie ambitnych, trudnych do odtworzenia na żywo czy powtórzenia przez mniej wprawnego gitarzystę riffów ma dziś sens, mówi się już od dawna. Przeciwnikiem tworzenia takowych pozostaje chociażby Kirk Hammett, który jest zdania, że nie są one czymś, czego słuchacz obecnie oczekuje, do tego niesamowicie ograniczają one gitarzystę, gdy ten chciałby zaimprowizować na koncertach coś nowego.

A jakie zdanie na ten temat ma Marty Friedman? Uznany amerykański gitarzysta, w latach 1990-200 członek innej thrash metalowej legendy, Megadeth, z którą nagrał te najbardziej kluczowe albumy, z Rust in Peace, Countdown to Extinction  i Youthanasia na czele, w wywiadzie dla "Guitar Wolrd" otwarcie stwierdził, że życzy on "powolnej i bolesnej" śmierci tradycyjnym gitarowym solówkom! Friedman mówi, że dziś rynek oczekuje jakiejś innowacji w tym zakresie, a solówki, mające na celu pokazanie wielkich technicznych umiejętności gitarzystów już nikogo dziś nie interesują i na pewno nie przykładają się na przyciągnięcie szerszej publiczności.

Mam nadzieję, że tradycyjne solo gitarowe umrze powolną i bolesną śmiercią. Solówki gitarowe muszą być pomysłowe. Potrzebują czegoś, co przyciągnie uwagę słuchaczy, zwłaszcza tych, którzy nie uczą się grać, a jedynie słuchają. Bo kiedy uczysz się grać, zwykle imponuje ci wszystko, czego nie potrafisz zrobić, prawda? A jeśli jesteś młody i dopiero łapiesz gitarowego bakcyla, te emocje mogą być magiczne. To coś w stylu: "Jak oni to robią!".” Ten element jest niesamowity… ale w oczach większości znaczy to tyle, co nic - powiedział Marty w wywiadzie.