Thom Yorke szczerze o wielkim hicie Radiohead. "Żałuję, że to napisałem"
O brytyjskiej formacji Radiohead, która powstała w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, zrobiło się stosunkowo głośno już za sprawą debiutanckiego krążka Pablo Honey (1993). To właśnie na nim znalazł się gigantyczny przebój Creep.
Prawdziwy przełom nastąpił jednak przy okazji drugiej płyty, The Bends, która ukazała się dwa lata później. Krążek spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony krytyków oraz fanów. Muzykom ogólnoświatową popularność przyniósł utwór High and Dry, który do dziś uznawany jest za absolutny klasyk alternatywnego rocka. Jak się okazuje: tej kompozycji zbytnio nie lubi jej autor, Thom Yorke. Na jej temat wypowiedział się w rozmowie na łamach magazynu Rolling Stone, którą przeprowadził znany wokalista Harry Styles, prywatnie ogromny fan Radiohead.
Kiedy Styles wspomniał wczesny okres twórczości brytyjskiej formacji i właśnie utwór High and Dry, lider Radiohead wtrącił się: – Facet z gitarą akustyczną. Śpiewający swoją piosenkę. Akurat, co do tej konkretnej żałuję, że to zrobiłem, chociaż nie ma w tym oczywiście nic złego.
Frontman Radiohead wyjawił przy okazji, że klasyczne granie na gitarze akustycznej rzadko dzisiaj do niego trafia. – Stukanie w gitarę przemawia do mnie tylko od czasu do czasu. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że dorastaliśmy w czasach prawdziwego renesansu takiego grania, a płyta "The Bends" była tego idealnym przykładem – podsumował.
Radiohead znów będą grać w 2027
W 2025 roku muzycy Radiohead, po dłuższej przerwie, powrócili do koncertowania. Zespół dał 20 występów na Starym Kontynencie w listopadzie i grudniu. Później gitarzysta Ed O’Brien zapowiedział, że od 2027 grupa planuje podobne serie koncertów. Wyjaśnił, że zespół ustalił plan, który zakłada ograniczoną liczbę występów. – Chcemy dawać z siebie wszystko każdej nocy. Nie chcemy, by stało się to rutyną lub graniem na oparach. Musimy być w stanie to udźwignąć. Nie jesteśmy już przecież młodzieniaszkami – wyznał na łamach Rolling Stone'a.
Wiadomo już, że grupa w przyszłym roku, a konkretnie w maju oraz czerwcu, zawita do Australii i Japonii. Ujawniona rozpiska obejmuje łącznie 21 występów zaplanowanych w Perth, Melbourne i Sydney, po których zespół przeniesie się do Saitamy.