„Smash” The Offspring wyszedł w niezależnej wytwórni. Potem kupowały go miliony

„Smash” The Offspring ukazał się 8 kwietnia 1994 roku nakładem niezależnej Epitaph Records i w krótkim czasie przerósł wszelkie przewidywania jej właścicieli. Album, nagrany za ułamek kwot wydawanych przez wielkie wytwórnie, szybko zdobył miejsce w radiu i MTV, a zespół zaczął występować na znacznie większych scenach. Album, po którym Epitaph spodziewał się dobrego wyniku w środowisku punkowym, stał się jednym z największych komercyjnych sukcesów lat 90.

Członkowie zespołu The Offspring w ciemnych okularach pozują na zewnątrz. O historii płyty Smash przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe - Daveed Benito/ Materiały prasowe

Przed „Smash” The Offspring działali na scenie południowej Kalifornii

W 1994 roku The Offspring nie byli jeszcze grupą kojarzoną z masową publicznością. Mieli już na koncie dwa albumy, w tym wydany przez Epitaph „Ignition” z 1992 roku, i ugruntowaną pozycję na lokalnej scenie południowej Kalifornii. Epitaph prowadził Brett Gurewitz, gitarzysta Bad Religion, a katalog firmy tworzyły głównie zespoły punkowe i hardcore’owe. Wytwórnia nie miała budżetu ani zaplecza promocyjnego porównywalnego z możliwościami wielkich koncernów płytowych.

Materiał na „Smash” powstał szybko, w styczniu i lutym 1994 roku, w studiach Track Record oraz The Hook w North Hollywood. Producentem został Thom Wilson, znany ze współpracy z zespołami punkowymi, a koszt nagrań wyniósł około 20 tysięcy dolarów. Dexter Holland po latach podkreślał, że zespół miał już wypracowane brzmienie, a na „Smash” trafił wyjątkowo mocny zestaw piosenek.

The Offspring - 5 ciekawostek o albumie “Smash” | Jak dziś rockuje?

„Come Out and Play” otworzył The Offspring drogę do radia i MTV

Początkowo album nie zdobył ogólnokrajowego rozgłosu. Przełom przyniosło wsparcie KROQ, wpływowej alternatywnej stacji z Los Angeles, która włączyła „Come Out and Play” do swojej rotacji. Utwór łączył szybki, punkowy rytm z charakterystycznym gitarowym motywem inspirowanym muzyką Bliskiego Wschodu oraz refrenem łatwym do wspólnego skandowania.

Tekst „Come Out and Play” odnosił się do przemocy gangów, którą Holland obserwował podczas dojazdów na University of Southern California. Singiel dotarł 30 lipca 1994 roku na 1. miejsce listy Billboard Modern Rock Tracks i utrzymał je przez dwa tygodnie. Niskobudżetowy teledysk, nakręcony za około 5 tysięcy dolarów w garażu znajomego zespołu, z czasem trafił także do MTV. Popularność utworu w radiu i MTV sprawiła, że The Offspring szybko ruszyli w intensywną trasę koncertową.

Kolejne single pokazały, że sukces „Smash” nie opierał się na jednym utworze. „Self Esteem” doszedł do 4. miejsca zestawienia Modern Rock Tracks, a cięższe „Gotta Get Away” do 6. pozycji. W czasie ponad 200 koncertów promujących płytę zespół wracał do tych samych miast, przechodząc od klubów na 500 osób do sal mieszczących kilka tysięcy widzów.

„Smash” sprzedał się w milionach i przerósł możliwości Epitaph

Epitaph zakładał, że „Smash” sprzeda się w około 100 tysiącach egzemplarzy, co i tak byłoby wynikiem znacznie lepszym od osiągnięć „Ignition”. Tymczasem do końca 1994 roku album znalazł w Stanach Zjednoczonych niemal cztery miliony nabywców i dotarł do 4. miejsca listy Billboard 200. Skala popytu przeciążyła małą firmę: według wspomnień Bretta Gurewitza kartony z płytami w magazynie Epitaph tworzyły stosy sięgające około dziewięciu metrów i zajmowały niemal całą przestrzeń. Późniejsze dane najczęściej wskazują na ponad 11 milionów sprzedanych kopii na świecie. Status najlepiej sprzedającego się albumu wydanego przez niezależną wytwórnię zależy jednak od tego, jak liczy się wznowienia i późniejszą dystrybucję. Mimo tych różnic w statystykach „Smash” pokazał, że punkowa płyta może stać się światowym hitem bez wydania przez wielki koncern. Historia „Smash” to nie tylko opowieść o trzech radiowych przebojach. Album wydany przez niezależną wytwórnię kupiły miliony słuchaczy.

Galeria: Polski ślad w "The Kids Aren't Alright". Jak animacja "Tango" stała się inspiracją dla The Offspring