Powrotu klasycznego składu Fear Factory nie będzie. Dino Cazares uciął wszelkie spekulacje

Fani, którzy liczą na powrót klasycznego składu Fear Factory, otrzymali właśnie bolesny komunikat. Dino Cazares, lider pionierów industrial metalu, postanowił uciąć wszelkie spekulacje dotyczące pojednania z byłymi muzykami grupy. Opublikował w sieci dość jasny post.

Dino Cazares
Autor: Dino Cazares/ Facebook

Dino Cazares uciął wszelkie spekulacje dotyczące powrotu najsłynniejszego składu Fear Factory. Ten post nie pozostawił żadnych złudzeń 

Pod koniec lat osiemdziesiątych, w Los Angeles, powstała formacja Fear Factory. Muzycy tej grupy z pewnością zrewolucjonizowali scenę metalową. Postanowili połączyć brutalność death metalu z mechaniczną precyzją industrialu i futurystycznym klimatem charakterystycznym dla książek czy filmów science-fiction.

Teksty grupy skupiają się na dystopijnej przyszłości czy relacji człowieka z technologią. Do tej pory formacja Fear Factory wypuściła w świat dziesięć studyjnych wydawnictwa. Zdecydowanie tym najsłynniejszym jest album Demanufacture z 1995 roku. Przez fanów jest uważany za opus magnum zespołu. Został on nagrany w następującym składzie: Burton C. Bell (wokal), Raymond Herrera (perkusja), Christian Olde Wolbers (bas) oraz Dino Cazares (gitara, bas). Obecnie w szeregach Fear Factory znajduje się tylko ostatni z wymienionych. Nie tak dawno, Cazares stanowczo wykluczył możliwość powrotu klasycznego składu w przyszłości. 

Najlepsze zagraniczne albumy rock i metal 2025

Nie żywię nienawiści do żadnego z byłych członków, ale żeby było jasne: nie będę z nimi więcej pracował i jestem pewien, że to uczucie jest odwzajemnione. Co się stało, to się stało, a ten rozdział jest trwale zamknięty. Ruszyłem naprzód i pozostaję skupiony na teraźniejszości oraz przyszłości. Mam szczerą nadzieję, że oni zrobili to samo. Z całym szacunkiem. Jedynym powodem, dla którego wciąż do tego wracam, jest to, że fani ciągle o to pytają. Ja już poszedłem dalej i mówiłem to wielokrotnie. Niestety, niektórzy ludzie denerwują się, gdy nie odpowiadam na pytanie, a inni denerwują się, gdy udzielam szczerej odpowiedzi, której nie chcą usłyszeć – napisał muzyk Fear Factory w mediach społecznościowych. 

Nowy album Fear Factory na horyzoncie

Cazares uchylił także rąbka tajemnicy na temat albumu, który – według zapowiedzi – ma się ukazać na rynku jeszcze w 2026 nakładem wytwórni Nuclear Blast. Warto wspomnieć, że na nadchodzącej płycie zadebiutują: wokalista Milo Silvestro oraz perkusista Pete Webber. 

Album będzie miał jeden spójny koncept. W każdym utworze będzie prowadzona narracja na temat walki między tym, co organiczne, a cyfrowe. [...] Oczywiście sztuczna inteligencja przejęła kontrolę w wielu aspektach, nieustannie ewoluuje i będzie ewoluować nadal. Jesteśmy entuzjastycznie nastawieni do tego, w jakim kierunku to zmierza, ale jednocześnie zachowujemy dużą ostrożność. Miejsce, w którym znajdujemy się na tej nowej płycie, to miejsce, w którym jest ludzkość – ludzkość pozostała już tylko w strzępach i jest bardzo mało nadziei na jej powrót. A kiedy już do tego dojdzie, będzie to nowy żywy organizm, którego jeszcze nawet nie odkryliśmy – zapowiedział Cazares w wywiadzie dla New Breed TV

Na ten moment dyskografię Fear Factory wciąż zamyka krążek Aggression Continuum z 2021. 

Oto najbardziej wyczekiwane rockowe i metalowe albumy w 2026: