Mike Shinoda nie lubił zbytnio rocka, kiedy był dzieckiem. Ten utwór zmienił jego podejście
Mike Shinoda z Linkin Park, w rozmowie z Metal Hammerem, przyznał, że będąc dzieciakiem zdecydowanie bardziej ciągnęło go w stronę hip-hopu niż rocka. – Wówczas nie lubiłem rocka. Grunge nie przemawiał do mnie tak samo, jak hip-hop – wyjaśnił.
Podejście Shinody do muzyki rockowej zmienił utwór "Killing in the Name" z repertuaru formacji Rage Against the Machine.
– To, co Tom Morello robił z gitarą, było czymś niesamowitym. Czerpał on inspiracje z funku oraz hip hopu i nadał ogromnego ciężaru. A Zack [de la Rocha, wokalista RATM - przyp. red.] był fenomenalny. Nie potrafiłem przetrawić tego wszystkiego, gdyż zespół był tak dobry – dodał.
Przypomnijmy, że wspomniana kompozycja znalazła się na debiutanckim albumie Rage Against the Machine, który ukazał się na rynku w 1992 roku.
Linkin Park z zapowiedzią filmu dokumentalnego!
Na początku czerwca 2026 w mediach społecznościowych pojawiła się krótka wideo-zapowiedź filmu zatytułowanego Unshatter sygnowanego przez formację Linkin Park.
Jak czytamy w zapowiedzi, przedstawi on w dość szczegółowy sposób okoliczności, w jakich doszło do reaktywacji Linkin Park po śmierci Chestera Benningtona, z Emily Armstrong w roli wokalistki.
Z oświadczenia samej formacji wynika, że Unshatter trafi do kin na całym świecie już wkrótce. W najbliższym czasie mają pojawić się informacje dotyczące sprzedaży biletów. Za reżyserię całości odpowiada Joe Hahn, muzyk Linkin Park. Tytuł filmu zaś nawiązuje do utworu, który znalazł się na wydaniu deluxe ostatniego albumu From Zero.