Nie ma chyba na ziemskim globie osoby, która zupełnie nie kojarzyłaby imienia i nazwiska Elvis Presley. Urodzony 8 stycznia 1935 roku karierę muzyczną rozpoczął już w 1954 roku jako zaledwie dziewiętnastolatek. Prowadził go producent muzyczny Sam Phillips, który chciał, aby brzmienia muzyki country i rythm & bluesa stały się znane szerszej publiczności. Już w styczniu 1956 roku Elvis zadebiutował singlem Heartbreak Hotel, który z miejsca stał się wielkim przebojem i zajął pierwsze miejsce na oficjalnej liście przebojów w Stanach Zjednoczonych.
W kolejnych latach kariera Presleya tylko się rozwijała wraz z ukazywaniem się jego kolejnych hitów, albumów czy wraz z rozpoczęciem przez niego kariery filmowej. Elvis już za życia stał się prawdziwą ikoną, legendą, którą określać zaczęto "Królem rock and rolla". Niestety, życie muzyka zakończyło się przedwcześnie 16 sierpnia 1977 roku, kiedy to Elvis Presley został znaleziony nieprzytomny w łazience w swoim Graceland. Pomimo szybkiego przewiezienia do szpitala i otrzymanej pomocy artysty nie udało się uratować. W chwili śmierci Elvis Presley miał zaledwie 42 lata - za oficjalną przyczynę jego zgonu uznano zawał serca.
Oto kompozycja Elvisa Presleya, którą szczególnie ceni
Nic więc dziwnego, że postać Elvisa Presleya była - i wciąż jest - wskazywana przez kolejne pokolenia muzyków jako inspiracja, idol, którego chciano naśladować - oczywiście pod względem artystycznym.
Do grona tego od lat już należy Robert Plant. Co ciekawe, muzyk Led Zeppelin miał nawet okazję spotkać się i wymienić kilka słów z "Królem rock and rolla", a nawet wspólnie z nim pośpiewać. Po latach już w rozmowie z Charliem Rose'em Plant postanowił wymienić, którą kompozycję Elvisa ceni on najbardziej. Artysta nie postawił jednak na żaden z największych przebojów Presleya i wskazał na kompozycję A Big Hunk O’ Love z 1959 roku. Robert wykonał nawet jego własną wersję na uroczystości z okazji 70. urodzin swojej byłej żony!