Oświadczenie, które dosłownie zaszokowało fanów i fanki pojawiło się w mediach społecznościowych zespołu Judas Priest w południe w piątek 9 października. Podpisane zostało ono przez wieloletniego basistę formacji, Iana Hilla.
Muzyk przekazuje za jego pośrednictwem, że podjął decyzję o odejściu z zespołu po spędzonych w nim niemal 57 latach. Jak tłumaczy basista, powodem takiego stanu rzeczy są jego problemy zdrowotne, a w szczególności zaawansowane zapalenie stawów. Hill wyjaśnia, że przypadłość zaatakowała jego lewy bark oraz oba kolana i choć przyjmuje konieczne leki, to wciąż zmaga się z bólem.
Muzyk przypomina, że nie pojawił się już na ostatnim koncercie grupy w ramach trasy "Faithkeepers Tour", na której zastąpił go Davey Rimmer z zespołu Uriah Heep. Dalej basista opisuje, że zdecydował się na emeryturę i "nadrobienie straconego czasu z bliskimi. Chcę spędzić z nimi czas, zanim nadejdzie moment, w którym ktoś będzie musiał wozić mnie na wózku.
Kto zastąpi Iana Hilla w Judas Priest?
W tym samym oświadczeniu Ian daje do zrozumienia, że zdążył nagrać swoje partie na nadchodzący album Judas Priest, pojawiła się jednak obawa, czy podoła koncertom. Tym samym stało się jasne, że grupa będzie działać dalej, a legendarnego basistę w jej składzie zastąpi znany już fanom, wspomniany wyżej Davey Rimmer.
Oczywistym wyborem na mojego następcę jest Davey. To świetny basista i naprawdę sympatyczny facet, który doskonale sprawdzi się w tej roli. Życzę mu wszystkiego najlepszego! Nie ma dnia, w którym nie byłbym wdzięczny za tę niezwykłą drogę, jaką przeszedłem. Pozostaje mi tylko powiedzieć, że kocham Was wszystkich i dziękuję za to wspaniałe życie, które dzięki Wam mogłem przeżyć - pisze Ian Hill.
Ian Hill był częścią Judas Priest od samych początków działalności zespołu. Jako jedyny, obok Glenna Tiptona, zagrał na wszystkich jej dotychczas wydanych studyjnych albumach.