Gene Simmons na temat powstania słynnego przeboju Kiss. "Peter Criss tego utworu nie napisał"
Kiss to jeden z najsłynniejszych zespołów w historii rocka. Ta amerykańska grupa powstała w 1973 roku i była obecna na rynku muzycznym aż przez pięć dekad! W 2023 muzycy zakończyli działalność po zagraniu trasy pożegnalnej. Przez ten czas grupa wypuściła w świat dwadzieścia studyjnych albumów. Który z nich jest najlepszy? Ciężko wybrać tylko jeden, ale z pewnością wielu fanów wskazałoby na krążek Destroyer z 1976.
Na wspomnianym albumie znalazł się m.in. utwór Beth, który okazał się wielkim przebojem. To ballada, którą zaśpiewał perkusista Peter Criss. Muzyk był też dopisano jako współautor całości, obok Stana Penrige’a i producenta Boba Ezrina. Teraz Gene Simmons – wokalista i basista Kiss – postanowił, w jednym z wywiadów, ujawnić okoliczności powstania Beth. Przyznał otwarcie, że Criss "nie miał nic wspólnego z tą piosenką, poza tym, że ją zaśpiewał".
– Peter nie pisze piosenek. Nie gra na żadnym instrumencie muzycznym. Perkusja, z definicji, nie jest instrumentem melodycznym. Nazywa się ją instrumentem perkusyjnym. Naprawdę ważnym – czasem ekstremalnie ważnym w zespole. Dla nas taka była. Nie da się jednak stworzyć przejścia na perkusji, które można by objąć prawem autorskim, ale można wymyślić riff, który będzie twoją własnością, albo melodię i tekst. One podlegają prawu autorskiemu, ale nic, co zagrasz na bębnach, nie powstrzyma nikogo innego przed bezpośrednim skopiowaniem tego, co zrobiłeś, i wykorzystaniem w innym utworze. Z tego co wiem, Peter nie gra na żadnym innym instrumencie. Przynajmniej ja nigdy tego nie widziałem. Ani na klawiszach, ani na instrumentach strunowych – wyjaśnił Simmons w rozmowie na youtube'owym kanale Professor of Rock.
Według frontmana Kiss, prawdziwym mózgiem operacji, w przypadku utworu Beth, był Penridge (dawny kolega Crissa z zespołu Chelsea). Spory wkład miał także Ezrin. To właśnie on miał wpaść na pomysł, żeby zrobić z tego utworu coś na wzór Yesterday The Beatles. W Beth nie brakuje kwartetu smyczkowego i fortepianu.
Dlaczego więc nazwisko perkusisty widnieje jako pierwsze przy tzw. "creditsach"? – Stan Penridge zgodził się, aby nazwisko Petera zostało umieszczone jako współautora i to na miejscu pierwszym. Ale Peter nie miał z tym utworem nic wspólnego. Poza tym, że go zaśpiewał – dodał Simmons.