Alice in Chains - 5 ciekawostek o “Jar of Flies” na 30-lecie | Jak dziś rockuje?

2024-01-25 12:04

W 1993 roku zespół Alice in Chains cieszył się już statusem wielkiego, niezwykle istotnego dla rynku, który całkowicie zdominowany został przez grunge. Formacja była już po premierze dwóch pierwszych płyt i postanowiła wrócić do formatu, od którego to wszystko się zaczęło, czyli minialbumu. Tak powstało kolejne wydawnictwo, które śmiało można określić jako arcymistrzowskie!

Wydany w 1992 roku drugi album studyjny Alice in Chains okazał się być naprawdę kolosalnym sukcesem, szczególnie pod względem krytycznym. Po wydaniu Dirt formacja tylko podkreśliła swój status, zdobyła ogromne rzesze fanów i wyruszyła w światową trasę koncertową. Choć moment niezwykle ważny w karierze dla każdego wykonawcy, dla członków grupy stał się okazją do pogłębiania problemów z używkami. Ze względu na coraz większe uzależnienie od narkotyków, ze składu wyrzucona została postać dla Alice in Chains zupełnie kluczowa, basista Mike Starr. Dalej wcale nie było lepiej - po powrocie z trasy Panowie zorientowali się, że istnieje taki proces, jak płacenie czynszu, a gdy nie ma on miejsca, dochodzi do eksmisji. Wielkie gwiazdy rocka były w rzeczywistości bezdomne, w związku z czym zaczęły koczować w studiu nagraniowym London Bridge Studio w Seattle. A co jest lepszego do roboty w takim miejscu, niż tworzenie i komponowanie?

Muzyka rockowa lat 90-tych - zagranica. Kultowe krążki z tego okresu

Nagranie i wydanie "Jar of Flies"

Jako producent do współpracy początkowo zaproszony został Toby Wright, który pełen zapału dotarł na miejsce, gdzie szybko zorientował się, że zespół... nie ma dosłownie nic, nawet pół piosenki, choć Jerry Cantrell zapewniał go, że jest inaczej. Ostatecznie więc Wright zrezygnował ze współpracy, a kapela musiała sobie radzić sama. Pierwsza sesja nagraniowa odbyła się dokładnie 7 września 1993 roku i okazało się, że grupa czuje fajną chemię, coś się tworzy, a do tego podoba się wytwórni. Panowie poszli więc dalej, nagrywali po kilkanaście godzin dziennie, aż w końcu cały proces, określany szybko wprost jako naprawdę wyczerpujący, zakończył się w ciągu siedmiu dni.

Ostatecznie efekty ujrzały światło dzienne 25 stycznia 1994 roku jako minialbum, zatytułowany Jar of Flies. Trwająca półgodziny EP-ka spotkała się z niezwykle ekscytującym przyjęciem, zarówno krytyków, jak i słuchaczy, promowana była także trzema singlami, w tym nominowanym do Grammy w kategorii Best Hard Rock Performance I Stay Away, sam projekt zaś miał szansę na statuetkę za Best Recording Package.

Ciekawostki o "Jar of Flies"

Dziś EP-ka ta uznawana jest za jedno z najlepszych i sprzedażowo najbardziej udanych wydawnictw w karierze Alice in Chains. Jakie ciekawostki się za nim kryją? Sprawdź w galerii na samej górze!