Fontaines D.C. i ROSALÍA w zaskakującym duecie
To bez wątpienia jedna z najbardziej nieoczekiwanych współprac ostatnich miesięcy. Irlandzki zespół Fontaines D.C. połączył siły z globalną gwiazdą, ROSALÍĄ, nagrywając wspólny utwór „Where Is Gone?”. Piosenka jest już trzecim singlem, po „Marianne” i „Tongue”, który zapowiada nadchodzący album grupy, "Dopamine Chamber". Premiera całej płyty odbędzie się już w najbliższy piątek, 16 października. Nowy utwór pokazuje zupełnie inne oblicze zespołu. To rozbudowany i elegancki duet, w którym głosy Griana Chattena i ROSALÍI splatają się na tle bogatych, orkiestrowych aranżacji. Co ciekawe, to pierwsza piosenka w historii Fontaines D.C., w której gościnnie pojawił się inny artysta. Za jej produkcję odpowiada James Ford.
„Przypomina mi to nasze próby pielęgnowania irlandzkiej tradycji”
Współpraca z hiszpańską wokalistką ma szczególne znaczenie dla jednego z członków zespołu, Carlosa O’Connella, który dzięki niej na nowo odkrywa swoje hiszpańskie korzenie. Muzyk nie kryje fascynacji twórczością artystki. „Jestem fanem ROSALÍI od czasu jej debiutanckiego albumu, który był absolutnie piękny. Szczególnie podoba mi się to, jak podtrzymuje hiszpańską tradycję muzyczną” – przyznaje O’Connell. „Pod pewnymi względami, na poziomie duchowym, przypomina mi to nasze próby pielęgnowania irlandzkiej tradycji. Dla kogoś, kto ma korzenie w obu tych krajach, to piękna rzecz. ROSALÍA zachwyca mnie na każdym etapie swojej kariery” – dodaje.
Nowy album to radykalna zmiana
Piąty album w dorobku Fontaines D.C., zatytułowany "Dopamine Chamber", ma być kolejnym krokiem w artystycznej ewolucji grupy. Zespół, który zaczynał od gitarowego brzmienia na płytach "Dogrel"(2019) czy "A Hero’s Death" (2020), konsekwentnie unika powielania starych pomysłów. Najnowsze wydawnictwo, będące następcą albumu "Romance" z 2024 roku, ma być ich najbardziej radykalną zmianą kierunku. Fani mogą spodziewać się chłodnego brzmienia syntezatorów, marszowych bębnów, sampli i elektronicznie wyzwalanych dźwięków. Na płycie znajdą się nawet utwory całkowicie pozbawione gitar, a także smyczki inspirowane włoskim popem lat 60., przetworzone w coś zupełnie nowego. Album powstawał w Londynie, na angielskiej prowincji oraz w Palermo, gdzie wokalista Grian Chatten nagrywał swoje partie w prowizorycznej kabinie zbudowanej z materacy i poduszek.
„Wchodzisz do środka, a my testujemy na tobie różne utwory”
Twórcy zapowiadają, że płyta będzie swoistym eksperymentem na słuchaczu. Jak wyjaśnia Grian Chatten, cały projekt ma odzwierciedlać poczucie, że stoimy u progu nowej formy człowieczeństwa. „Sam album jest komorą dopaminową” – mówi Chatten. „Wchodzisz do środka, a my testujemy na tobie różne utwory, które wpływają na twój umysł i nastrój”. Z kolei basista Conor Deegan dodaje, że tematem płyty jest poszukiwanie ucieczki – być może do własnego wnętrza, hedonizmu czy fantazji. Album "Dopamine Chamber" pojawi się w sprzedaży 16 października. Będzie dostępny w czterech wersjach: na płycie CD, standardowym winylu oraz w dwóch limitowanych edycjach na kolorowych krążkach.