Tenacious D powróci? "Będzie większe, niż reaktywacja Oasis!"

2026-01-22 11:18

Wokół Tenacious D zrobiło się wyjątkowo głośno latem 2024 roku. Formacja zagrała koncert, na którym padły naprawdę niefortunne słowa, w efekcie których formacja podjęła decyzję o zawieszeniu działalności na czas nieokreślony. Wiele wskazuje jednak na to, że Panowie powoli, małymi kroczkami, szykują się do powrotu!

Tenacious D powróci? Będzie większe, niż reaktywacja Oasis!

i

Autor: New Line Cinema/Courtesy Everett Collection/ East News

Jack Black i Kyle Gass z pewnością na długo zapamiętają koncert Tenacious D, który miał miejsce w Australii 14 lipca 2024 roku. Został on połączony z obchodami 64. urodzin gitarzysty, któremu na scenę wniesiono nawet tort. Solenizant, zgodnie z tradycją, wypowiedział życzenie, które brzmiało: "Następnym razem nie omiń Trumpa". Było ono w założeniu prześmiewczym nawiązaniem do zamachu na obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, do którego doszło podczas jednego z jego wieców wyborczych. Zamachowiec strzelił w kierunku polityka, trafiając go jednak jedynie w ucho.

Żart Gassa nie spotkał się ze zrozumieniem. Na zespół spadła lawina krytyki, z którą Panowie nie do końca dali sobie radę. Na fali kontrowersji Jack Black podjął więc decyzję o zawieszeniu działalności Tenacious D na czas nieokreślony. Rzeczywiście, formacja niemal nie była aktywna w ubiegłym roku, wydając jedynie charytatywny cover utworu Keep On Loving You REO - wiele jednak wskazuje na to, że może się to zmienić w nadchodzących miesiącach!

Aktorzy i Aktorki, którzy grają rocka!

Czeka nas wielki powrót Tenacious D w nadchodzących miesiącach?

Zasugerował to sam sprawca tego całego opisanego wyżej zamieszania. Kyle Gass udzielił właśnie wywiadu magazynowi "Rolling Stone", w którym przyznał, że żałuje swoich słów sprzed niemal dwóch lat. Muzyk stwierdził, że chciał jedynie zażartować, jednak zrozumiał, że było zdecydowanie za wcześnie na to, aby wziąć za cel całą sytuację. Jak mówi, do dziś uważa, że podjął złą decyzję i nadal czuje się w związku z nią naprawdę okropnie.

Jak wyjaśnia Gass, początkowo on i Black nie brali pod uwagę przerwy w działalności, a on sam chciał przeprosić za wszystko na jednym z występów. Wszyscy zorientowali się jednak, że nastroje są na tyle negatywne, że pojawiły się obawy o bezpieczeństwo - zwłaszcza, że obaj zaczęli dostawać groźby. Muzyk zdecydował się więc opublikować przeprosiny w mediach społecznościowych, usunął je jednak, gdy wylało się na niego ogromne wiadro pomyj. Gass przyznał, że był okres, gdy on i Jack nie rozmawiali ze sobą i ogólna atmosfera między nimi nie była najlepsza, za co jednak bierze on pełną odpowiedzialność. 

W rozmowie Kyle dodał na szczęście, że może powiedzieć, że Tenacious D z pewnością wrócą szybciej, niż się wszystkim wydaje i dodał w swoim stylu: Wrócimy – to będzie większe niż Oasis. Wrócimy!".