Zespół Midnight Oil powstał w Sydney już w 1972 roku, jednak początkowo był znany pod nazwą Farm, a tę, pod którą zyskał światową rozpoznawalność przyjął cztery lata później. To właśnie w tym czasie częścią składu formacji, która nabrała zupełnie nowego kształtu, został perkusista Rob Hirst. Choć grupa wydała swój debiutancki album już w 1978 roku, to dopiero za sprawą wydawnictwa Diesel and Dust z sierpnia 1987 roku udało się jej zyskał światową sławę. Wszystko to za sprawą kultowego już dziś utworu Beds Are Burning, opowiadającego o usuwaniu społeczności Aborygenów z ich ziem.
Sukces Diesel and Dust powtórzyła także płyta Blue Sky Mining z 1990 roku, jednak w kolejnych latach popularność grupy zaczęła spadać. Midnight Oil ostatecznie zawiesili działalność w 2002 roku po zakończeniu trasy, którą zespół odbywał krótko po atakach terrorystycznych z 11 września. Formacja powróciła na rynek w 2016 roku i od tamtej pory wydała dwie płyty - najbardziej aktualną pozostaje Resist z 2022 roku. Po jej premierze grupa zagrała swoją pożegnalną trasę koncertową.
Muzyk Midnight Oil nie żyje
Niestety, w 2025 roku jeden z filarów Midnight Oil, Rob Hirst, przekazał do wiadomości publicznej niezwykle przykrą wiadomość. Perkusista w rozmowie z "The Australian" ujawnił, że w 2023 roku otrzymał diagnozę nowotworu trzustki, a ta nadeszła zaledwie pół roku po zakończeniu pożegnalnej serii występów grupy. Lekarza wykryli raka, gdy ten był już w trzecim stadium - bębniarz przeszedł zabieg usunięcia guza. Jak opowiadał wtedy Hirst, jego leczenie nie przynosiło efektów, pomimo, że poddał się każdej dostępnej formie terapii. Hirst stwierdził wtedy, że dopiero po takim czasie zdecydował się ujawnić diagnozę ponieważ w pewnym sensie chciał zrzucić z siebie ten ciężar i zwrócić uwagę na fakt istnienia odmiany takiego nowotworu, jakim jest guz trzustki. Perkusista zaznaczał też, że ma świadomość, że mężczyźni unikają lekarzy, wierząc w to, że są niemal nieśmiertelni, co nie jest prawdą. Hirst mówił, że swoim wyznaniem chce zachęcić innych do zrobienia zaległych badań, choćby krwi, by w ten sposób kontrolować stan swojego zdrowia i móc wykryć ewentualną chorobę jak najszybciej.
Niestety jednak, perkusista przegrał walkę z chorobą. Informację przekazali bliscy Hirsta za pośrednictwem oświadczenia, opublikowanego w mediach społecznościowych. Post żegnający artystę pojawił się także na profilach zespołu Midnight Oil.