Oto albumy, które zmieniły życie Iana Hilla z Judas Priest. Na liście m.in. Fleetwood Mac czy Led Zeppelin

2026-01-14 11:12

Basista Ian Hill, który zagrał na wszystkich studyjnych albumach brytyjskiej formacji Judas Priest, wskazał albumy, które zmieniły jego życie i bez których z pewnością nie zostałby muzykiem. Na wspomnianej liście znalazły się m.in. płyty od Led Zeppelin, The Beatles czy Fleetwood Mac.

Ian Hill

i

Autor: Paul A Hebert / LiveMusicToday / Shutterstock/ East News

Ian Hill (Judas Priest) wskazał albumy, które zmieniły jego życie. Jakie tytuły znalazły się na tej liście? 

Ian Hill to postać fundamentalna dla historii heavy metalu. Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Choć basista często pozostaje w cieniu wokalisty Roba Halforda czy duetu gitarzystów, to właśnie on jest "kręgosłupem" i jedynym członkiem legendarnej grupy Judas Priest, który zagrał na wszystkich albumach. 

Muzyk przyszedł na świat 20 stycznia 1951 roku w West Bromwich w Anglii. Jego ojciec był kontrabasistą jazzowym w lokalnych zespołach. Nic więc dziwnego, że Hill poszedł w jego ślady. Najpierw sięgnął po gitarę, później przerzucił się na bas. Inspiracją był dla niego Jack Bruce z tria Cream. Nie da się ukryć, że basista był pod silnym wpływem ciężkiego brzmienia bluesa z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. 

Oto najlepsze metalowe albumy koncertowe w historii. Jakie tytuły wskazała sztuczna inteligencja?

To widać doskonale w zestawieniu, które zostało opublikowane w 2012 roku przez portal Goldmine. Ian Hill podzielił się wówczas listą albumów, które zmieniły jego życie. 

Co się na niej znalazło? Basista Judas Priest wyróżnił m.in. Are You Experienced, debiutancki krążek zespołu The Jimi Hendrix Experience, czy pierwsze wydawnictwo od Fleetwood Mac. Nic więc dziwnego, że później formacja Judas Priest sięgnęła po utwór The Green Manalishi (With The Two Prong Crown) i scoverowała go na Killing Machine (1978). – Byliśmy fanami Fleetwood Mac. Wyprzedzali swoje czasy. Ludzie wspominają i mówią: "O tak, to zespół bluesowy", co moim zdaniem było prawdą, ale zrobili jeszcze kilka innych rzeczy. Wiesz, "Man of the World", "Albatross" i tym podobne. To było naprawdę zaawansowane jak na tamte czasy, jak na koniec lat 60. czy początek lat 70. – wyjaśnił Hill dla Goldmine

Basista, co nie będzie większym zaskoczeniem, wybrał także albumy z dyskografii wspomnianego już wcześniej CreamFresh Cream (1966) i Wheels of Fire (1968). Nie zapomniał także o Led Zeppelin i legendarnym debiucie z 1969. – Byli dla mnie dużą inspiracją. Chyba nawet, dzięki nim, grałem na powietrznej gitarze [śmiech] – podsumował Ian Hill. 

Basista Judas Priest uwzględnił ponadto na liście twórczość The Beatles, a konkretnie album Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band z 1967. – We wczesnych utworach byli po prostu zespołem popowym, a potem pojawił się "Sgt. Pepper's". Jest to wielki, psychodeliczny album. Wyprzedzał swoje czasy. A to, ile niesamowitych rzeczy zdołali wycisnąć z małego, czterościeżkowego magnetofonu, jest po prostu czymś niewiarygodnym – wyjaśnił bohater niniejszego tekstu. 

Oto ciekawostki o albumie Painkiller od formacji Judas Priest: