Najbardziej chwytliwe kawałki rockowe? Naukowcy to zbadali i mamy listę TOP 10

2022-11-04 13:44

Są takie piosenki, które wręcz przyklejają się do nas. Wchodzą do głowy i nie da się ich z niej wyciągnąć, po pierwszym przesłuchaniu pamiętamy ich obszerne fragmenty, a nierzadko całość. Jak to działa i które z rockowych kompozycji mają taką moc? Sprawdzili to naukowcy ze szkockiej uczelni St. Andrews University.

Oczywiście istnieje bardzo cienka granica pomiędzy czymś, co wpada w ucho, a czymś co nas męczy i irytuje, co chcielibyśmy wyrzucić z głowy, ale nie możemy. W 2016 roku szkoccy naukowcy opracowali metodę, która pozwoliła im sklasyfikować „chwytliwość” piosenek. Możemy to bardzo umownie nazwać równaniem przeboju.

przystępność + (przewidywalność – efekt niespodzianki) + melodyjność + (powtarzalność rytmiczna X 1,5) = chwytliwość

Proste, prawda? Tylko co to wszystko znaczy? Spróbujmy każdej z charakterystyk przypisać jakąś konkretną piosenkę, to pomoże nam zrozumieć, na czym polega ich definicja. Przystępność to tak zwany „próg wejścia”, z pewnością prostsze kawałki będą w niej przodować. Na przykład takie klasyki jak „Blitzkrieg Bop” zespołu Ramones czy „Whisky” grupy Dżem.

Queen - najlepsze występy na żywo legendarnego zespołu / Eska Rock

Kolejne dwa współczynniki to skrzyżowanie prawa inżyniera Mamonia („lubię te piosenki, które znam”) z efektem nowości. Melodyjność jest ważna, bo przecież lubimy nucić ulubione kawałki. Wystarczy posłuchać przebojów z początku XX wieku. Melodia była najważniejsza!

Współczynnika rytmiczności chyba nie musimy tłumaczyć. Rytm pobudza nas do tańca, a jego powtarzalność ułatwia nam zapamiętywanie. Korzystali z tego poeci, wykorzystuje się to w szkole (wyliczanki na przykład), w sztuce, w reklamie, dosłownie wszędzie. Człowiek jest istotą rytmiczną, napędzaną naturalną maszyną perkusyjną – sercem. Rytm jest szczególnie ważny, dlatego został pomnożony. A teraz czas na listę!