Michael Stipe szczerze na temat swojego debiutanckiego solowego albumu. Wokalista R.E.M. zdradził, kiedy się on ukaże

Może ciężko w to uwierzyć, ale od zakończenia działalności przez R.E.M. minęło już 15 lat. Tymczasem fani Michaela Stipe’a wciąż czekają na jego solowy debiut. W końcu wokalista zdradził, kiedy usłyszymy premierowy materiał od niego.

Michael Stipe śpiewa do mikrofonu na scenie. O jego debiutanckiej płycie przeczytasz na EskaRock.
Autor: screen z wideo/ Youtube

Michael Stipe na temat swojego pierwszego solowego albumu. Wiadomo już, kiedy się on ukaże 

Michael Stipe to wokalista legendarnej grupy R.E.M., która zakończyła działalność w 2011 roku po ponad trzech dekadach. Artysta w ostatnim czasie przypomniał o sobie za sprawą utworu I Played the Fool, który stał się motywem przewodnim do komediowo-dramatycznego serialu HBO Roosters. Został on nagrany z Andrew Wattem, Joshem Klinghofferem i Travisem Barkerem. 

Fani czekają przede wszystkim na solowy debiut wokalisty, o którym w przestrzeni medialnej mówi się już od dobrych kilku lat. – Chcę, żeby to było wielkie, ale ciąży na mnie presja dziedzictwa R.E.M i poprzeczka jest wysoko postawiona. Chcę, żeby ta płyta była tak dobra, jak to, co robiliśmy z zespołem, a to jest niemal niemożliwe. To cholernie ekscytujące, ale i przerażające, a do tego po raz pierwszy tworzę muzykę i myślę, że jestem w tym dobry, ale nie rewelacyjny. Kocham swój głos. Nie lubię swojego głosu mówionego, ale kocham swój głos śpiewany i bardzo chcę znów zanurzyć się w oferowaniu muzyki światu – powiedział Stipe w wywiadzie dla The Times. 

Teraz wokalista R.E.M. w końcu zdradził, kiedy jego album trafi na półki sklepowe.

Najbardziej rockowe wydarzenie Michała Cieślika | RocktoberFest Eska ROCK

Pierwszy singiel ma się ukazać 1 stycznia 2027. – Pięć sekund po rozpoczęciu nowego roku pojawi się nowy utwór wraz z teledyskiem, który zapowie cały album. Z kolei sama płyta trafi do sprzedaży w maju – wyznał Stipe dla LA Times. 

A czego możemy spodziewać się po nadchodzącym wydawnictwie? Wokalista nie chciał zbyt wiele mówić na ten temat. Przyznał, że zależy mu na tym, aby zestaw utworów stanowił dla słuchaczy niespodziankę. Stipe ponadto podkreślił, że chciał, aby ten materiał był wyraźnym odejściem od jego dotychczasowej twórczości – a przede wszystkim, by nie był polityczny. – To nie są utwory zaangażowane politycznie ani takie, które odnosiłyby się do bieżących wydarzeń. Muzyka to niezwykle potężne medium. W tym momencie kieruję się przede wszystkim instynktem – tym, czego sam potrzebuję od muzyki i co czuję, że mogę dać od siebie innym – podsumował. 

Prace nad albumem mocno opóźniły się w czasie. Cały proces spowolniła, jak sam powiedział Stipe, m.in. pandemia koronawirusa. Ale w końcu jego premiera zbliża się wielkimi krokami. Teraz pozostaje tylko czekać na kolejne szczegóły. 

Oto ciekawostki o albumie Out of Time od formacji R.E.M.: