Rzucił muzykę, by sterować samolotami. Były gitarzysta Deep Purple szczerze o buncie przeciwko branży w latach 80.
Steve Morse, były gitarzysta grupy Deep Purple, w którym grał przez prawie trzy dekady, udzielił nie tak dawno dość ciekawego wywiadu magazynowi Guitar World. W trakcie rozmowy muzyk wrócił wspomnieniami do lat osiemdziesiątych. Właśnie wtedy dołączył do kultowej formacji Kansas. Morse wziął udział w nagraniu dwóch płyt: Power i In the Spirit of Things.
Muzyk liczył wówczas, że będzie mógł tworzyć rozbudowane kompozycje, ale zderzył się z brutalną rzeczywistością i presją ze strony wytwórni.
Ze strony menedżmentu i wytwórni płytowej był ogromny nacisk: "Potrzebujemy przebojowego singla, który mogliby puszczać w VH1 czy MTV". I w ten sposób te platformy poniekąd dyktowały decyzje muzyczne, które zapadały. Działo się to wszędzie. Widziałeś heavymetalowe zespoły nagrywające power ballady tylko po to, żeby mieć teledysk w MTV – przyznał Morse.
Gitarzysta zaledwie po trzech latach postanowił odejść z Kansas. Morse skupił się na solowej twórczości. Wydał wówczas album High Tension Wires, który stał się jego aktem buntu przeciwko ściganiu się o radiowe hity. – Przestałem się przejmować tym, czy kawałek spodoba się menedżerowi albo wytwórni. Zrobiłem dokładnie to, co chciałem. Napisałem jedne z najlepszych rzeczy w życiu, bo miałem wywalone na trendy. To było niesamowicie uwalniające – podsumował były muzyk Deep Purple we wspomnianym wywiadzie.
Co ciekawe, Morse był rozczarowany branżą. To pchnęło go do zmiany zawodu. Gitarzysta zdobył licencję i zatrudnił się jako pilot w regionalnych liniach lotniczych. Praca w lotnictwie okazała się jednak równie trudna. Przełożeni stawiali dość twarde warunki, a ostateczny wybór przyszedł w momencie, gdy grafik lotów nałożył się na zaplanowanym koncertem Morse'a. Muzyk więc zrezygnował. Później Steve Morse dostał angaż w reaktywowanym Lynyrd Skynyrd, a w 1994 oficjalnie dołączył do Deep Purple.
Steve Morse Band powrócił. Nowy album jest już na rynku
Obecnie gitarzysta skupia się na rozwijaniu swojego projektu Steve Morse Band. W połowie listopada 2025 na rynku ukazał się nowy album tej grupy. Morse na krążku Triangulation ponownie połączył siły z Dave'em LaRue, basistą Flying Colors. W nagraniu płyty udział wziął także perkusista Van Romaine. Warto nadmienić, że na Triangulation nie zabrakło gości.. Na albumie możemy usłyszeć chociażby Johna Petrucciego z Dream Theater.