Matt Heafy był krok od odejścia z Trivium! Muzyk zdradził, kto go od tego powstrzymał
Metalowa formacja Trivium, dowodzona przez wokalistę i gitarzystę Matta Heafy'ego, powstała pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego roku. Do tej pory zespół wydał dziesięć studyjnych krążków, a niebawem dyskografia powiększy się o kolejny album.
Amerykańska grupa odnosi sukcesy i ma silną pozycję na metalowych rynku. Mimo tego, Heafy przyznał ostatnio, w jednym z wywiadów, że w ubiegłym roku był bardzo bliski odejścia z Trivium. Dlaczego?
Klimat w zespole zaczął się trochę sypać. Nie przez jedną konkretną osobę, nie przeze mnie, ale po prostu przez nagromadzenie wszystkich czynników. Rzeczy nie szły tak, jak powinny. Cicha eksplozja. Nagrywałem gitary. Wstałem, wyszedłem. Zadzwoniłem do mojej żony, Ashley. Powiedziałem: "Mam dość tego p******onego zespołu. Nie mogę już tego dłużej ciągnąć. To 26, 27 lat tego samego gówna, które bez przerwy się powtarza" – powiedział frontman Trivium w nowym wywiadzie dla magazynu Metal Hammer.
Heafy opuścił salę prób i po prostu pojechał do domu. – Wyłączyłem telefon. I stwierdziłem: "Nie wracam tam". Ashley poczekała aż opadnie kurz i powiedziała do mnie: "Nie odchodzisz z zespołu. Nie możesz rzucić zespołu. Jesteś jego częścią. Musisz to poukładać. Wracaj do studia" – dodał.
Lider postanowił walczyć o grupę, choć nie obeszło się bez trudnych decyzji. Przypomnijmy, że w październiku ubiegłego roku z Trivium pożegnał się perkusista Alex Bent (jego następcą został Alex Rudinger). – Czasami, gdy dochodzi do zmian – gdy twoje ulubione małżeństwo się rozwodzi, zrywasz z dziewczyną, zostajesz zwolniony z pracy albo sam kogoś zwalniasz – pewne rzeczy muszą się wydarzyć dla przetrwania "całości". W przeciwnym razie ta "całość" po prostu nie przetrwa – podsumował Matt Heafy.
Trivium powraca z nowym albumem. Poznaliśmy szczegóły Crown in the Grave
Wielkimi krokami zbliża się premiera kolejnego studyjnego albumu od amerykańskiej formacji. Wiadomo już, że krążek zatytułowany Crown in the Grave pojawi się na półkach sklepowych 20 listopada 2026 nakładem Roadrunner Records. Na nadchodzącym wydawnictwie grupy znajdzie się łącznie dwanaście utworów.
– Przy jedenastym albumie łatwo jest osiąść na laurach lub zmieniać się tylko dla samej zmiany. W przypadku tej płyty chcieliśmy odnaleźć przestrzeń pomiędzy tymi dwoma podejściami: wziąć wszystko, czego się nauczyliśmy i co sprawia, że Trivium jest tym, czym jest, ale zaprezentować to w sposób, w jaki dotąd tego nie robiliśmy. Chcieliśmy również, aby ta płyta żyła w swoim własnym świecie – powiedział, cytowany w informacji prasowej, basista Paolo Gregoletto.
Cały materiał został zarejestrowany w The Hangar, nowo wybudowanym studiu nagraniowym w Orlando na Florydzie należącym do muzyków Trivium.