Legendarny wokalista gorzko o kondycji współczesnego rocka: "Nawet nie wiem, czy mogę to nazwać rockiem"

Od lat niezwykle żywa jest dyskusja o stanie współczesnej muzyki rockowej. Zdaniem wielu i wiele, takowa już właściwie niemal nie istnieje. Nie brak jednak i tych, którzy uważają, że rock ma się naprawdę dobrze i scenami rządzi już nowe pokolenie wykonawców. Teraz głos w tej sprawie zabrał Lou Gramm, który nie ma dobrej opinii o młodszych kolegach po fachu...

Lou Gramm śpiewa do mikrofonu na scenie w niebieskim oświetleniu. O kondycji muzyki rockowej przeczytasz na EskaRock.
Autor: Fredamas/ CC BY-SA 4.0

O tym, co obecnie dzieje się z szeroko pojmowaną muzyką rockową dyskutuje się od ponad dekady. Już w 2014 roku to Gene Simmons jako pierwszy wygłosił w wywiadzie dla "Esquire", że w jego opinii rock już dawno umarł i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić.

Na przestrzeni ostatnich lat nie brakowało głosów, które w pełni, lub chociaż częściowo, zgadzały się ze stanowiskiem założyciela i basisty Kiss. Sporo jest także znanych nazwisk, które uważają, że Simmons nie ma racji, a w muzycznym świecie jest coraz więcej zespołów, artystów i artystek, którzy i które powoli pretendują do miana festiwalowych headlinerów i stadionowych gwiazd. Obecnie najczęściej podaje się tu przykłady m.in. Fontaines D.C., YUNGBLUDA, Turnsitille, Sama Fendera czy Nothing But Thieves.

10 nowych artystów, którzy udowadniają, że rock żyje i ma się świetnie

Lou Gramm obawia się o przyszłość rocka

Teraz głos w sprawie kondycji muzyki rockowej zabrał Lou Gramm. Legendarny wokalista, kojarzony przede wszystkim z zespołem Foreigner, udzielił wywiadu dla "Classic Album Review". To w nim właśnie poproszono go o odniesienie się do słów Simmona sprzed ponad dekady (których ten wciąż się trzyma, wyraz czego dawał w licznych wywiadach z ostatnich miesięcy).

Gramm otwarcie przyznał, że nie do końca podoba mu się to, co dziś z rockowego świata można usłyszeć na listach przebojów. Jego zdaniem, choć nie podał żadnych konkretnych przykładów, jest to brzmienie stosunkowo średnie i dużo bardziej przypominające mu pop, niż gitarowe klimaty. Wokalista pozwolił sobie także na opinię, iż współcześnie wiele utworów, które dawniej podbijały stacje radiowe, dziś najpewniej nie doczekałoby się nawet emisji. Stwierdził on, że chyba tylko cud mógłby uratować współcześnie muzykę rockową, zgodził się także z prowadzącym rozmowę, że w ostatnich latach w kontekście tych brzmień został popełniony poważny błąd:

Cóż, rock obecny na listach przebojów nie przypadł mi do gustu. Nie wiem nawet, czy nazwałbym to rockiem. To po prostu... nawet nie wiem, jak to określić, ale jest to muzyka bardziej komercyjna, przeciętna i popowa – bardzo popowa. I myślę, że potrzeba by niemal cudu, by prawdziwy rock wrócił do radia, tak jak to było dawniej. Mam na myśli to, że „Hot Blooded” i tym podobne utwory nigdy by dziś nie zostały wyemitowane – nigdy. [...] Mam jednak nadzieję, że uda się skierować sprawy na takie tory, by znalazło się tam miejsce przynajmniej dla dobrych rockowych muzyków i autorów piosenek - mówi Lou Gramm.

Rock'n'Roll is NOT dead! Sztuczna inteligencja wybrała 10 wykonawców, którzy mają szansę stać się legendami!