Metallica przeżywa właśnie bardzo intensywną jesień. Formacja dokładnie 1 października rozpoczęła swoją wyczekiwaną rezydencję w kultowym już obiekcie Sphere w Las Vegas. Rezydencja grana pod hasłem "Life Burns Faster" od pierwszego występu przyciąga prawdziwe tłumy, które na własne oczy chcą zobaczyć, co takiego ikona thrash metalu przygotowała.
A w Sphere się dzieje - imponujące efekty specjalne oraz wizualne, animacje i setlista, zmieniająca się zgodnie z zasadą "No Repeat Weekend". Nieoczekiwanie na jednym z pokazów, które miały miejsce w mijający weekend, doszedł do tego nowy element w postaci mocnego wystąpienia Jamesa Hetfielda.
James Hetfield uderza a artystów, którzy wygłaszają polityczne stanowiska na koncertach?
Mowa o koncercie w Sphere, który miał miejsce w sobotę 10 października. To w jego trakcie, w ramach krótkich wypowiedzi do publiczności, James jedną z nich wykorzystał, zdaniem wielu i wiele, do uderzenia w innych artystów i artystki, którzy wykorzystują sytuację koncertów do wygłaszania własnych politycznych stanowisk.
Wokalista i gitarzysta najpierw podziękował wszystkim tym, którzy przybyli do Las Vegas z różnych części świata, przeznaczając na to swój czas i pieniądze. Dalej James przeszedł już do rantu na "kolegów i koleżanki" z branży mówiąc, że koncerty Metalliki, w przeciwieństwie do innych, bliżej nieokreślonych artystów, nie służą do tego, aby, jak to określił Hetfield: "wciskać wam swoje bzdury, jasne? Jesteśmy tu... bez ściemy... jesteśmy tu, żeby zapomnieć o całym tym gó*nie z zewnątrz, jasne? Przesłanie Metalliki to miłość, energia i ciężka muzyka, kochanie!".