Formacja Foreigner na zawsze zapisała się w historii muzyki dzięki gigantycznemu przebojowi „I Want To Know What Love Is”. Tę kultową rockową balladę kojarzą miliony słuchaczy na całym świecie, a w 2009 roku swoją własną interpretację tego hitu nagrała Mariah Carey. Nawet jeśli nazwa zespołu nie każdemu od razu przychodzi na myśl, to wykreowane przez niego melodie znają niemal wszyscy.
Twórczość grupy to jednak znacznie szerszy katalog wielkich hitów. Wśród najważniejszych kompozycji warto wymienić utwory „Cold As Ice”, „Say You Will”, „Waiting for a Girl Like You” oraz „Juke Box Hero”. Ogromny wkład w rozwój branży fonograficznej sprawił, że w 2024 roku formacja została oficjalnie wprowadzona do prestiżowego Rock & Roll Hall of Fame.
Uroczysta ceremonia wyróżnienia legend rocka odbyła się jednak bez udziału założyciela grupy. Mick Jones nie pojawił się na tym historycznym wydarzeniu, a zespół od pewnego czasu występuje przed publicznością bez swojego wieloletniego gitarzysty. Bezpośrednią przyczyną nieobecności muzyka na koncertach są jego bardzo poważne kłopoty zdrowotne.
Z czym zmaga się Mick Jones z zespołu Foreigner?
Na początku 2024 roku przedstawiciele zespołu opublikowali oficjalny komunikat medyczny dotyczący lidera. Poinformowano wówczas opinię publiczną, że Mick Jones cierpi na chorobę Parkinsona. Sam gitarzysta zabrał w tej sprawie głos i przekazał fanom, że ogólnie czuje się dobrze. Zaznaczył jednak z pełną stanowczością, że schorzenie wymusza na nim codzienną walkę z ograniczeniami własnego organizmu i ostatecznie uniemożliwia mu dalsze występy na żywo.
Polecany artykuł:
Wokalista Lou Gramm o stanie zdrowia Micka Jonesa
Ponad dwa lata po pierwszych informacjach o kłopotach zdrowotnych artysty nowe światło na sprawę rzucił jego kolega ze sceny. Wokalista Lou Gramm udzielił wywiadu w programie „Lipps Service”, gdzie gospodarz zapytał go o obecny kontakt z wieloletnim partnerem muzycznym. Gramm potwierdził utrzymywanie relacji, jednak przekazał, że gitarzysta znajduje się już w końcowym stadium choroby. Piosenkarz wspomniał podczas rozmowy o chorobie Alzheimera, a nie o Parkinsonie, podkreślając ogromne trudności w jakiejkolwiek komunikacji. Dodał również ze smutkiem, że nie potrafi dokładnie ocenić samopoczucia przyjaciela, ponieważ artysta jest obecnie całkowicie „odcięty”.
Na ten moment nie ma pewności, czy Lou Gramm po prostu pomylił nazwy schorzeń w trakcie wywiadu. Istnieje również prawdopodobieństwo, że Mick Jones cierpi także na chorobę Alzheimera, jednak taka informacja nigdy wcześniej nie została oficjalnie przekazana opinii publicznej.
Jest w końcowym stadium choroby Alzheimera - powiedział w wywiadzie Lou Gramm.