Około 1,35 miliarda ludzi na świecie ma zagrożony słuch. Powodem jest głośna muzyka

i

Autor: Pexels

Około 1,35 miliarda ludzi na świecie ma zagrożony słuch. Powodem jest głośna muzyka

2022-11-17 13:53

Większość z nich to młodzież. Opublikowane właśnie w BMJ Global Health badania przynoszą alarmujące wieści. Publiczność koncertów klubowych i festiwalowych to jedno, ale oprócz tego problemem jest gigantyczna popularność słuchawek. Niestety rzadko ustawiamy w nich niski poziom głośności.

Obecnie według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia około 430 milionów osób na całym świecie ma uszkodzony słuch, a jeśli nie zostaną wprowadzone ta liczba może się podwoić. Naukowcy z Uniwersytetu w Melbourne wyznaczyli niebezpieczny poziom hałasu na 80 decybeli przez 40 godzin tygodniowo. Średni koncert klubowy to około 100 db, jednak nie przebywamy tam tak długo. Jednak słuchanie muzyki w komunikacji publicznej, głośne odtwarzanie jej w samochodzie – to już co innego.

Queen - najlepsze występy na żywo legendarnego zespołu / Eska Rock

Badanie opierało się o informacje zebrane na przestrzeni lat 2000-21, dotyczące 19 tysięcy osób w wieku 12-34 lat. Porównano je z danymi australijskiego National Acoustic Laboratories and HEARing Cooperative Research Centre. Właśnie te zestawienia i analizy danych przyniosły liczbę 1,35 miliarda ludzi na świecie, którzy mają zagrożony słuch.

Już dekadę temu badacze alarmowali o pogarszającym się stanie słuchu wśród publiczności festiwalowej w wieku 18-35 lat. W 2015 roku WHO ruszyło z inicjatywą Make Listening Safe, która miała uczulić ludzi na ochronę słuchu. Paradoksalnie akurat ten komunikat nie wybrzmiał chyba zbyt mocno.

Naukowcy porównują głośne słuchanie muzyki do opalania się w promieniach Słońca. W niedużym natężeniu może być przyjemne, jednak nadmierne wystawienie na nie jest niebezpieczne. Głośny hałas, w tym także muzyka, może trwale uszkodzić ucho środkowe i błonę bębenkową. Nie musi to być urywający głowę ryk silników samolotowych, czy coś powodującego realny ból uszu. Dłuższe wystawienie na mniejszy, ale jednak powyżej bezpiecznego poziomu, dźwięk doprowadzi do pogorszenia wydolności zmysłu. Prosta zasada brzmi: jeśli po słuchaniu dzwoni nam w uszach to zdecydowanie było za głośno i nastąpiło ryzyko uszkodzenia narządu. W takich warunkach powinniśmy zadbać o ochronę.

No dobrze, ale przecież nie można ustawowo zabronić muzyki, festiwali, koncertów, słuchawek. Nawet gdyby można było to nie da się zabić muzyki i miłości do niej. Naukowcy doradzają chronienie uszu w klubach i na festiwalach słuchawkami ochronnymi lub zatyczkami oraz ograniczanie, o ile to możliwe, czasu przebywania w hałasie. Większość odtwarzaczy ma wbudowane ograniczenia dotyczące głośności. Nie jest trudno je wyłączyć, ale właśnie po to je wprowadzono, by dać nam szansę na ochronę.