Sinead O'Connor nagrała dawniej cover Nirvany. Teraz świat do niego wraca

i

Autor: Wikimedia Commons - fot. XIIIfromTOKYO/AKPA Sinead O'Connor w coverze Nirvany

Sinead O'Connor nagrała dawniej cover Nirvany. Teraz świat do niego wraca

2023-07-31 13:11

Cały świat wciąż wspomina zmarłą zaledwie kilka dni temu Sinead O'Connor. Jedna z najbardziej cenionych irlandzkich artystek zmarła 26 lipca w wieku 56 lat w Londynie, póki co nie jest znana przyczyna jej śmierci. Sytuacja ta sprawiła, że fani na nowo wracają do twórczości Sinead - i odkopują z niej prawdziwe skarby.

Za chwilę minie tydzień, odkąd świat obiegła tragiczna informacja o śmierci Sinead O'Connor. Irlandzka artystka zmarła w Londynie w wieku 56 lat, wiadomo jednak, że była ona w trakcie przygotowań do powrotu na scenę z nowym albumem, następcą I'm Not Bossy, I'm the Boss z 2014 roku, miała także w planach trasę koncertową. Na chwilę obecną nie wiadomo, czy powstały materiał ujrzy światło dzienne, fani muzyki od kilku dni wracają więc do dawnych wydawnictw gwiazdy. Szacuje się nawet, że największy przebój Sinead, Nothing Compares 2 U, wróci na brytyjską liczbę przebojów - na chwilę obecną mówi się o pozycji 12., być może jednak kompozycja przekroczy Top 10. Utwór ten to jednak nie jedyna propozycja, którą wielbiciele muzyki zaczęli odkrywać na nowo.

Sinead O'Connor - najsłynniejsze utwory artystki

Sinead O'Connor śpiewająca Nirvanę

W 1994 roku Sinead wydała swój czwarty album studyjny. Projekt został zatytułowany Universal Mother i był pierwszym, jaki ta nagrała po wybuchy skandalu po występie w "Saturday Night Live" w 1992 roku. Płyta spotkała się z bardzo dobrymi opiniami, a krytycy wskazywali, iż artystka wylała na niej wszystkie swoje emocje. Jako jeden z singli z albumu wydany został utwór Fire on Babylon. Na trackliście krążka znalazł się także wyjątkowy cover.

Mowa o utworze All Apologies, wykonywanym w oryginale przez Nirvanę. Numer trafił na trzeci - i ostatni - album zespołu, In Utero, który promował jako drugi singiel. Słuchacze zaczęli masowo udostępniać teledysk do kompozycji w social mediach, dzięki czemu wersja ta zaczęła żyć swoim drugim życiem. W wykonaniu O'Connor, ostry kawałek zamienił się w intymną i przejmującą balladę. Przypomnij ją sobie poniżej!