"Przełomowe dla metalu". Tak wokalista Paul Di'Anno oceniał albumy nagrane z Iron Maiden

Nie da się ukryć, że bez Paula Di'Anno, który zaśpiewał na dwóch pierwszych albumach Iron Maiden, ta heavymetalowa machina mogłaby nigdy nie ruszyć z miejsca. Wokalista odszedł z tego świata w październiku 2024 roku. Przypomnijmy więc, jak Di'Anno, po latach, oceniał płyty "Iron Maiden" oraz "Killers".

Zespół Iron Maiden z wokalistą Paulem Di'Anno na ciemnym tle. O historii muzyka przeczytasz na EskaRock.
Autor: Iron Maiden/ Materiały prasowe

Tak Paul Di’Anno oceniał albumy Iron Maiden, na których zaśpiewał. Dlaczego wokalista wolał debiut od Killers?

W październiku 2024 roku w wieku 66 lat zmarł Paul Di'Anno, były wokalista brytyjskiej formacji Iron Maiden. Przypomnijmy, że zaśpiewał on na dwóch pierwszych studyjnych albumach grupy: Iron Maiden (1980) oraz Killers (1981).

Do formacji dołączył w listopadzie 1978 roku. Polecił go perkusista Doug Sampson, który dosłownie kilka miesięcy temu zaczął grać w składzie i bardzo dobrze znał się z basistą Steve'em Harrisem, głównym kompozytorem w ekipie Żelaznej Dziewicy. W tamtym okresie wokalista Paul Andrews, bo tak w rzeczywistości się nazywał, przejął pseudonim Di'Anno, który miał podkreślać jego włoskie korzenie. 

Wokalista był współautorem takich utworów, jak m.in. Running Free, Remember Tomorrow czy Killers. We wrześniu 1981 roku Di'Anno został oficjalnie wyrzucony z Iron Maiden. Taką decyzję podjęli Harris oraz menadżer Rod Smallwood. Choć w zespole spędził niewiele czasu, to jego surowy głos i punkowa charyzma położyły fundamenty pod całą nową falę brytyjskiego heavy metalu. Bez niego ta machina, która cały czas działa na najwyższych obrotach, mogłaby w ogóle nie ruszyć z miejsca. 

Krzysztof Zalewski o Iron Maiden: „To śmieszna muzyka”

Spośród dwóch albumów, które nagrał z grupą, Di’Anno zdecydowanie bardziej cenił debiut. – Uwielbiam pierwszy album. Piosenki na nim są fantastyczne. Ale produkcja to kompletny gniot. Powinni zrobić do tego nowy miks – powiedział wokalista w wywiadzie dla Defenders of the Faith. 

Jeśli natomiast chodzi o Killers, to Paul Di'Anno dodał: – Ten album był dla mnie trochę dziwny, bo trafiliśmy na naprawdę profesjonalnego gościa, Martina [Bircha, producenta - przyp. red.]. W zasadzie nie wiedziałem, co do cholery robię, ale wydobył z nas to, co najlepsze, to pewne. Ale i tak, wolę pierwszy album, zawsze tak było. 

Z kolei w innej rozmowie, dla portalu Eon Music, wokalista na temat drugiej płyty IM wyznał: – Tak jak mówiłem, lubię ten album i to bardzo, ale nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak pierwszy. Nie potrafiłem dać z siebie 100 proc., co było nieuczciwe wobec zespołu, fanów i mnie samego. Uzupełnił tę wypowiedź na łamach magazynu Classic Rock: – W czasach "Killers" zespół stawał się coraz bardziej techniczny i tracił dla mnie nieco pazura. Nie sądziłem, że utwory mają ten sam rodzaj ataku, a potem zacząłem tracić zainteresowanie. 

Na sam koniec przyznał, że te "dwa albumy, które nagrałem z zespołem, były kluczowe dla całego gatunku". – Kiedy później spotykałem członków Metalliki, Pantery czy Sepultury, to mówili mi, że to właśnie te płyty wciągnęły ich w muzykę. Czułem wówczas niesamowitą dumę – podsumował Paul Di'Anno. 

Oto najlepsze utwory Iron Maiden według użytkowników portalu "Rate Your Music":