Nie tylko „Oranżada” na koncercie Koniec Świata, czyli rockowy żywioł z nową amunicją

2026-10-19 12:47

Są koncerty, które stają się rytuałem wymiany energii, a nie tylko odegraniem znanych nut. Od ponad dwóch dekad Koniec Świata udowadnia, że ich prawdziwym żywiołem jest bezpośrednie starcie z publicznością. To właśnie tam, pod sceną, ich rockowo-folkowa szczerość wybrzmiewa z największą mocą.

Plakat koncertowy zespołu Koniec Świata z datą 23 października w Krakowie. O trasie grupy przeczytasz na EskaRock.
Autor: Koniec Świata/ Materiały prasowe

Gotowi na rockowo-folkowe uderzenie?

Szykujcie się na solidną dawkę energii, bo autorzy kultowej „Oranżady” wracają na scenę! Zespół Koniec Świata rusza w trasę koncertową, a jeden z jej przystanków zaplanowano na 23 października 2026 roku. To formacja, która od lat zgrabnie balansuje między alternatywnym rockiem, chwytliwym folkowym ska-punkiem i elementami indie rocka. Efektem jest charakterystyczne, pełne mocy brzmienie, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym składem na polskiej scenie. Jeśli cenisz sobie autentyczność i niebanalne połączenia gatunkowe, to wydarzenie jest dla Ciebie.

Koniec Świata – ponad dwie dekady na scenie

Początki grupy sięgają 2000 roku, kiedy to w Katowicach narodził się zespół grający muzykę z pogranicza ska, punku i rocka. Przez ponad dwie dekady Koniec Świata dorobił się statusu scenicznych weteranów, którzy zjeździli kraj wzdłuż i wszerz. Ich dyskografia to świadectwo muzycznej ewolucji – od debiutanckiego „Korzenia”, przez materiał „Symfonia na sprzedaż” nagrany pod okiem Sławomira Mizerkiewicza z Pidżamy Porno, aż po przełomowe „Kino Mockba”, które otworzyło im drzwi do szerszej publiczności. Zespół ma na koncie występy na największych festiwalach, w tym na Przystanku Woodstock czy w Jarocinie, a także trasy koncertowe u boku takich tuzów jak Farben Lehre, Happysad czy Akurat. Ich muzyka dotarła również poza granice Polski, zdobywając uznanie publiczności m.in. w Niemczech, Anglii, a nawet za oceanem.

Czego spodziewać się na żywo?

Jak podkreślają sami muzycy, Koniec Świata to zespół, który najlepiej smakuje na żywo. Ich koncerty to żywioł, w którym kluczową rolę odgrywa szczery, bezpośredni kontakt z publicznością i emocje płynące ze sceny. Znakiem rozpoznawczym grupy są osobiste, zaangażowane teksty, które w koncertowym wydaniu nabierają jeszcze większej siły. Możecie być pewni, że podczas występu 23 października nie zabraknie żelaznych punktów programu, na czele z nieśmiertelną „Oranżadą”. Setlistę uzupełnią najnowsze kompozycje wydane w tym roku: „Pinx”, „Rusałka”, „Śryż”, „Maszeruj”, „Jugol” i „Nic”. To będzie wieczór pełen energii, szczerości i dźwięków, które na długo zostają w pamięci.

Najlepsze polskie albumy rock i metal 2025