Hunter ze Ślimakiem na pokładzie. Legenda za bębnami dyktuje setlistę

2026-10-20 12:47

Każda zmiana w składzie zespołu budzi niepokój, ale ta zapowiada potężne uderzenie. Za bębnami Huntera zasiądzie legenda, która na jesienną trasę przywróci do życia dawno zapomniane utwory. To nie będzie zwykły koncert – to będzie manifestacja siły, której świadkami będą tylko nieliczni.

Członkowie zespołu Hunter stoją na torach kolejowych. O jesiennej trasie koncertowej grupy przeczytasz na EskaRock.
Autor: Hunter/ Materiały prasowe

Hunter uderza jesienią – co nas czeka?

Już 23 października 2026 rusza jesienna odsłona trasy „Hunter Przeciwko Wojnie, Przemocy i Manipulacji Vol. 2”, która z pewnością rozgrzeje fanów ciężkich brzmień. Na czele tego wydarzenia stanie nie kto inny jak Hunter – ikona polskiej sceny, od lat serwująca publiczności solidną dawkę muzyki z pogranicza thrash i heavy metalu. Tego wieczoru scenę będą dzielić z dwoma mocnymi supportami: zespołem Krusher, znanym z rockowej energii i kobiecego wokalu, oraz power trio ORBITA WIRU, które porusza się na styku alternatywy i metalu. Szykuje się wieczór pełen gitarowych riffów i potężnej energii.

Od soulowego metalu Huntera po rockową energię supportów

Hunter to prawdziwi weterani, którzy swoją muzyczną podróż rozpoczęli w 1985 roku w Szczytnie. Założony przez Pawła „Draka” Grzegorczyka zespół przeszedł długą drogę – od thrashmetalowych korzeni, przez które często porównywano ich do Metalliki, aż po wypracowanie własnej, unikalnej formuły, którą sami określili mianem „soul metalu”. Przełomem okazał się debiutancki album „Requiem”, ale to późniejsze wydawnictwa, jak „Medeis” czy „T.E.L.I...”, z hitem „Pomiędzy niebem a piekłem”, ugruntowały ich pozycję i przyniosły rzesze nowych fanów.

Scenę przed gwiazdą wieczoru rozgrzeje Krusher, formacja działająca od 2002 roku, która ma na koncie ponad 300 zagranych koncertów i osiem studyjnych nagrań. Ich żywiołowe występy, napędzane kobiecym wokalem, to gwarancja doskonałego kontaktu z publicznością. Stawkę zamyka ORBITA WIRU – power trio z ponad 25-letnim stażem, które na swoim koncie ma już pięć długogrających albumów, eksplorujących rockową przestrzeń z metalowym zacięciem.

Niespodzianki w setliście i legendarny bębniarz?

Jesienna trasa to jednak coś więcej niż kolejna okazja do zobaczenia legendy w akcji. Zespół zapowiedział wyjątkową niespodziankę personalną – z powodu nieobecności Daray’a za perkusją zasiądzie prawdziwa legenda bębnów, Ślimak. Jego obecność to zapowiedź potężnego uderzenia, bo jak wiadomo – on jeńców nie bierze. Ta zmiana oznacza również, że fani mogą spodziewać się odświeżonej setlisty. Hunter zapowiada powrót do dawno niegranych utworów, w tym ulubionych kawałków Ślimaka, takich jak „Arges” czy „RiPosta”. Wszystko wskazuje na to, że 23 października będziemy świadkami niepowtarzalnego, pełnego ognia widowiska. Zapowiada się wieczór, który na długo zapadnie w pamięć każdemu fanowi mocnego, bezkompromisowego grania.

Najlepsze polskie albumy rock i metal 2025